poniedziałek, 3 lutego 2014

O mnie

Giełdą zainteresowałem się praktycznie od samego początku jej istnienia. Pierwsze zlecenia składałem papierowo grzecznie stojąc w kolejce do okienka maklerskiego w DM Banku Zachodniego.
Notowania z poszczególnych dni zapisywałem pracowicie w grubym zeszycie - nie były każdego dnia, a i spółek było tyle, że tak się dało. Krótko mówiąc początek lat 90-tych.
Pamiętam jak sesje kończyły się skokami +10% i -10%, a przy cenie pojawiały się zapomniane już symbole os, ok, rs, rk.
Wniosek z tamtego okresu pozostał mi taki, żeby nie robić wielu transakcji, ale poczekać. Cierpliwość ma swoją wartość.

Kolejne lata to raczej dotykanie giełdy niż faktycznie angażowanie się w nią. Obowiązki zawodowe wystarczająco wypełniały mi czas. W międzyczasie zdałem egzaminy, które dały mi cenne w Polsce uprawnienia i ofertę pracy w funduszach inwestycyjnych. Ale z założenia odrzucałem myśl o przenosinach do Warszawy.

Aż nadszedł moment, w którym mogłem poświęcić więcej czasu na to, co lubię, czyli giełdę.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem analizy fundamentalnej i z dużym oporem patrzę na decyzje podejmowane tylko na podstawie analizy technicznej. Wolę kupić coś, co wydaje mi się niedowartościowane, nawet jeżeli nie ma odpowiednich sygnałów technicznych.

Lubię analizować poszczególne spółki wgłębiając się w raporty i szukając informacji w sieci.

I tym zamierzam się dzielić...

Inwestuję w akcje, ale nie wkładam w to 100% swoich środków. Dywersyfikacja zmniejsza ryzyko.

Skąd pomysł na blog?
Fora pełne są bzdur i subiektywnych, emocjonalnych wpisów. Niewiele jest miejsc, gdzie można przeczytać coś cennego o spółkach - szczególnie tych, którymi nie interesują się wielcy polskiej giełdy. Główne analizy to wykresy i pobieżne, sztampowe spojrzenie na podstawowe wskaźniki. Mam ambicję dać z siebie więcej, choć zdaję sobie sprawę, że entuzjazm spada z czasem...

Czego się boję?
Kompromitacji, pomyłek, braku wiedzy i oskarżeń. Dlatego postaram się nie dawać jednoznacznych ocen i liczę na wsparcie ...

23 komentarze :

  1. Powodzenia i wytrwałości! Będę tu zaglądał, może dzięki Tobie znajdę jakąś perełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny blog. Widać,że Autor dysponuje szeroką i ugruntowaną wiedzą. Jest to jeden z nielicznych blogów, ma którym podejmowana jest ocena spółek w oparciu jedynie o analize fundamentalną. Będe tutaj często zaglądać. Postaram sie samodzielnie analizowąc spółki i dopiero potem konfrontować Pana oceną w wpisie z moją.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastyczny blog, nie zniechęcaj się - świetnie się czyta a wpisy zachęcają do refleksji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zajrzałem przypadkiem i jestem pod wrażeniem. Powodzenia i wytrwałości :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawał dobrej roboty. Zazdroszczę wiedzy i umiejętności wyciągania wniosków z raportów. Cieszę się, że trafiłem na ten blog.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kawał dobrej roboty, oby więcej takich bloggerów którzy potrafią analizować i wyciągać wnioski. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja dziękuję za analizy - bo korzystam - Twoja praca nie idzie na marne....

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam bardzo fachowe analizy fundamentalne czy mógłby Pan zanalizować takie spolki jak gtc. invista, pexim

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam super fachowa wiedza fundamentalna gratulacje- czy mógłby Pan cos napisac o takich spolkach jak GTC INVISTA i PEXIM bylbym zobowiązany
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,
    dziekuję za przydatne info.Czy mógłbyś zanalizować spółkę Hortico?
    pozdrawiam
    K.C

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo za blog. Królują głównie spółki z NC ale unikane są spółki tzw start up.
    W tych spółkach wyceniane są marzenia i oczekiwania, ( niekiedy spełniające się) ale trudno
    na podstawie planów rozwoju robić analizę fundamentalną ( chociaż niektóre kuszą w wypadku sukcesu ponad przeciętnymi zyskami)
    Jeszcze raz wielki szacunek za bezinteresowne dzielenie się swoją wiedzą, i trzymać tak dalej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem piszę o start up-ach, ale tych nie da się wycenić. Za to często są pożywką dla emocji.

      Usuń
  12. Analiza fundamentalna jest bardzo dobra, ale bez zastosowania analizy technicznej na niewiele się zda, ponieważ wiele jest spółek, które "powinny rosnąć", gdyż mają dobre wyniki i bardzo niskie wskaźniki (zwłaszcza c/wk), jednak mimo to rynek ich nie docenia. Jestem technikiem i przy podejmowaniu decyzji kieruję się głównie at, jednak trzeba coś wiedzieć o spółce, zwłaszcza o jej wynikach, planach itd. Dlatego uważam, że warto stosować zarówno at jak i af ponieważ obie się dopełniają. Fundamenty spółka może mieć bardzo dobre, lecz cóż z tego, jeśli rynek jej nie dostrzega.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy powinien stosować to, na czym się zna. Najłatwiej zacząć od analizy technicznej i widać, że każdy początkujący uczy się trendów, formacji itp. i traci kapitał.
      Analiza techniczna generuje mnóstwo błędnych sygnałów i to nie wybór AT czy AF jest kluczowy, ale sposób zarządzania kapitałem.
      Znam takich, że są w stanie pokazać na swojej ulubionej spółce sygnał jaki chcą - jak nie w tym przedziale czasowym, to w innym - zawsze coś wyjdzie.
      Ja również stosuję AT, ale w ograniczonym zakresie - trend, wyjście z konsolidacji, obroty (mega ważne), ale przy mniejszych spółkach ze względu na płynność odradzałbym AT.

      Usuń
  13. BARDZO fajny, rzetelny, rzeczowy blog. Lubię tu zaglądać. Dzięki za analizy, porady. Kawał dobrej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem pod wrażeniem pierwszej przeczytanej przeze mnie Twojej analizy.
    Dotyczyła JWA.
    Masz niesamowitą wiedzę i zdolność powiązania z sobą bardzo odległych faktów.
    Osobiście również kieruję się analizą fundamentalną: wyszukuję najbardziej niedowartościowane spółki i spokojnie czekam, niestety czasami dość długo jak np. ostatnio Mirbud, Getinoblebank, Indata, Foreveren.
    Teraz czekam na Ropczyce i RankProgress.
    A obecny weekend wykorzystam na poczytanie Twojego bloga.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej,
    Świetny blog, rzeczowe podejście do tematu.
    Chciałbym Cię zapytać, w jakim domu maklerskim masz konto. Z tego co widzę po Twoim portfelu, masz 2x niższe prowizje niż ja w DM mBanku.
    Dzięki za odpowiedź i powodzenia z blogiem,
    Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deutsche Bank DM 0,19% min. 1,90 zł
      Teraz niskie są w BPS 0,13% min. 3 zł.

      Usuń
  16. szanowny panie obs!moglby pan zainteresowac sie spolka capital partners.pan lubi takie okazje rynkowe jak zauwazylem a tu widze ze sprawa umyka.chodzi mi o kontekst sprzedazy gekoplastu ,w wyniku ktorej spolka otrzyma ok.3.50 na akcje.oczywiscie jest kwestia ryzyk nie dojscia do skutku oraz ilosci cashu do dystrubycji wsrod akcjonariuszy.jesli pan cos napisze na ten temat to ja napisze swoje zdanie.jednak nadal kurs jest ponizej gotowki z tej potencjalnej transakcji co jest moim zdaniem mega okazja rynkowa.AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info.
      Kluczowa jest sprzedaż Gekoplastu.
      Jeżeli się spełni to Capital otrzyma 75 mln zł.
      Kurs już częściowo uwzględnił tę transkcję i wzrósł. Teraz trwa oczekiwanie na wynik due-dilligence. Jeśli się potwierdzi to kurs wzrośnie o 20 %, jeżeli nie to spadnie z powrotem o 20% do poziomu 12 zł.
      Oczywiście potem ważna jest sprawa, co dalej zrobią z kasą.
      Nie jest pewne, ze do transakcji dojdzie. To trzeba pamiętać.

      Usuń
  17. widze ze do konca sie nie zrozumielismy.mi nie chodzi o gekoplast -bo tu wszystko wiadomo-albo 16.5 albo 12.mi chodzi o capital.kurs owszem urosl -ale to bardzo malo w stosunku do tego ile powinien urosnac gdy dojdzie do transakcji.a jesli capital rozdysponuje te 3.5 gotowki do akcjonariuszy to ile bedzie wynosic kurs?AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałem. Jeżeli będzie sprzedaż Gekoplastu to kurs Capital Partners wzrośnie o max 20%.
      Jeżeli wypłacą wszystko akcjonariuszom (a w to wątpię) to kurs wzrośnie do 4-4,50, bo nie ma zaufania rynku do tego, co tam jest.

      Usuń