środa, 26 marca 2014

Electus znów w grze (IDM, United, Devoran)

Electus to nie jest spółka giełdowa, ale miała swoje 5 minut w historii DM IDM SA. O dziwo ostatnio znowu pojawiła się w komunikatach giełdowych w sposób bardzo zastanawiający.

Historia
"Turysta do bacy:
- Ile kosztuje ten pies?
- 100 milionów
- Przecież go nikt nie kupi! - mówi zdumiony turysta, ale po pewnym czasie znów odwiedza bacę.
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za 2 koty po 50 milionów."

Electus był swego czasu największą spółką windykującą i finansującą (jak teraz ładnie się mówi) publiczne szpitale (SPZOZ). W 2006-2007 roku nastąpił deal porównywalny z powyższym kawałem. W 2006 r. IDM SA kupił 50,05% akcji Electusa za ponad 130 mln zł, a w 2007 r. 49,95% akcji Electusa za 310 mln zł, tym samym wyceniając jego wartość na ponad 600 mln zł! A kapitał własny Electusa wynosił pod koniec 2006 r. zaledwie 30 mln zł. Oczywiście nie zapłacił za tą transakcję gotówką, tylko wyemitował nowe akcje, którą objęli akcjonariusze Electusa, największą część rodzina Falentów.
Rezultat - kapitały IDM wzrosły na koniec 2007 r. do ponad 600 mln zł. A w aktywach pojawił się Electus wyceniany na ponad 440 mln zł. Ponieważ Electus nie miał takiej wartości księgowej, to w sprawozdaniu skonsolidowanym IDM musiał pokazać w aktywach niespotykaną kwotę 410 mln zł wartości firmy i znaku towarowego Electus SA.
Jasne było, że największym problemem było udowodnienie audytorowi, że to tyle jest warte. I dlatego w kolejnych latach Electus musiał pokazywać rosnące wyniki (m.in. poprzez przeksięgowanie wartości posiadanych nieruchomości), a IDM dokonywać wyceny akcji Electusa uzasadniającej tak wysoką wartość. Aż wszystko się posypało i np. w 2011 roku IDM musiał dokonać odpisu blisko 200 mln zł na akcjach Electusa.

Electus w 2009 roku zaistniał przy okazji publicznej emisji obligacji, które były notowane na Catalyst. Emisja ta została w pewnym momencie zablokowana przez KNF link1 link2

Teraźniejszość
Wydawało się, że temat Electusa ucichł, a jednak pod koniec 2013 r. znowu wypłynął.
30 grudnia 2013 r. IDM sprzedał akcje Electusa za 103 mln zł spółkom giełdowym Devoran i  United. (raporty bieżące IDM) Prezesem obu spółek jest Jan Karaszewski, a United jest znaczącym akcjonariuszem IDM SA.
Czy IDM otrzymał z tego tytułu gotówkę? Nie. W zamian za akcje Electusa objął obligacje wyemitowane przez te spółki. Tym samym z ksiąg IDM przed audytem zniknęły akcje Electusa. Ale pojawiły się obligacje Devoran i United.

IDM posiada obligacje Devoran za 95 mln zł. Pytanie główne - jak IDM ocenił ryzyko wypłacalności Devoran skoro objął ich obligacje za taką kwotę?! 
Kapitały własne Devoran na koniec 2013 r. wynosiły 393 tys. zł!!! (raport Devoran). W aktywach poza akcjami Electusa praktycznie nic nie ma. Łatwo sobie policzyć odsetki od obligacji. I takich środków na obsługę Devoran nie ma.

Jaki cel przyświecał Devoran i United w kupnie akcji Electusa i jak chcą spłacić wyemitowane w tym celu obligacje? 
Jak IDM ocenił ryzyko wypłacalności Devoran i United przy obejmowaniu obligacji Devoran?
Jak do tych obligacji podejdzie audytor IDM?
Czy te transakcje są z korzyścią dla akcjonariuszy?

Przyszłość pokaże, co będzie dalej. 

2 komentarze :

  1. Eldorado... myślałem już że tylko ja to zauważyłem ....
    Warto zaznaczyć kto jest teraz w zarządzie Electusa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, co uważasz o umowie prawnej o przejęciu dużego pakietu akcji przez nieznaną firmę z USA? Czy nastąpi scalanie akcji tak jak zapowiedzieli ? Czy prawdą było to co napisali w raporcie o przyszłym zwiększeniu zaangażowanie przez p. Blankę ? Kolejny przekręt ? Ale komu to się opłaca ?

    OdpowiedzUsuń