piątek, 25 kwietnia 2014

Bipromet - po trzęsieniu ziemi


Ostatnie miesiące w Bipromecie to trzęsienie ziemi. W grudniu 2013 r. po 10 latach rządzenia spółką zawieszony został z ważnych powodów w czynnościach Prezes Tadeusz Baj. A miesiąc wcześniej zrezygnował drugi Członek Zarządu Marek Kacprowicz. Tym samym od grudnia jest całkowicie nowy zarząd. Odsunięcie prezesa, która przez tyle lat władał spółką zawsze jest jakimś przełomem i taki zapowiada się w Bipromecie.
Na początek nastąpiło czyszczenie bilansu, co doprowadziło do wygenerowania w 2013 r. skonsolidowanej straty -1,9 mln zł (raport roczny).  Kurs od listopada 2013 r. zjechał o 37%.  Były Prezes T. Baj posiadał blisko 200 tys. akcji (ok. 3% w akcjonariacie). Czy to sprzedaż jego akcji wpłynęła na taki spadek?
 

Bipromet powstał w 1950 r. jako Biuro Projektów Przemysłu Metali Niezależnych w Katowicach. Jest to przedsiębiorstwo inżynieryjno-budowlane specjalizujące się w projektach dla przemysłu metali nieżelaznych i ochrony środowiska. W 2007 roku Bipromet debiutował na giełdzie, a w 2010 r. większościowym akcjonariuszem (66% akcji) został KGHM SA, co było kluczowym wydarzeniem w historii spółki. Podobno jednym z motywów zakupu była posiadana przez Bipromet dokumentacja budowy kopalń KGHM. Od tego czasu Bipromet realizuje głównie zadania dla KGHM, a udział KGHM w aktualnych zamówieniach to aż 94%.
Prezes Baj w poprzednich latach prezentował politykę sukcesu podkreślając wysoki portfel zamówień i posiadanie unikalnych kompetencji (wywiad1, , wywiad2, artykuł). Niestety słowa te nie korespondowały z wynikami - można powiedzieć, że pracownicy mieli dobrze, bo było sporo roboty, ale gorzej akcjonariusze - przychody spadały, a zyski nie rosły. Bipromet podjął się gigantycznego dla nich kontraktu - Program Modernizacji Pirometalurgii w Hucie Miedzi "Głogów", który pochłonął praktycznie wszystkie zasoby spółki. Krótko mówiąc Bipromet w pewnym momencie przestał pozyskiwać nowe kontrakty, a Arcelor Mittal, US Steel i projekty zagraniczne to już tylko miłe wspomnienia.
Nowy prezes zapowiada powrót do zarzuconych przez poprzednika akwizycji nowych projektów.



W przychodach spółki aż 21,4 mln zł to wycena kontraktów długoterminowych, które nie zostały jeszcze zafakturowane, a powiększają rozliczenia międzyokresowe. Oznacza to, że dopiero po wystawieniu faktur pojawi się zysk z tych kontraktów, a tym samym w 2014 r. można oczekiwać poprawy rentowności w sprawozdaniach.
Jednocześnie w poprzednim roku została ogłoszona likwidacja spółki zależnej PBK SA, która obciążała istotnie wyniki skonsolidowane. W tym roku można raczej oczekiwać, że w efekcie likwidacji majątek spółki zależnej będzie większy od jej wartości w księgach, co powinno poprawić zysk Biprometu.
Ostra przecena akcji Biprometu zmniejszyła kapitalizację do 28 mln zł, co daje obecnie C/WK=0,52. 
Trzeba jednak pamiętać, że ok. 50 mln zł w aktywach to nieruchomości w Katowicach i Chorzowie, z czego aż 36 mln zł klasyfikowane jest jako nieruchomości inwestycyjne nie wykorzystywane do podstawowej działalności spółki.
W akcjonariacie w kwietniu ponad 5%  osiągnął Capital Partners.

Podsumowanie
Wszystko wskazuje na to, że po trzęsieniu ziemi jaką była końcówka 2013 r. Bipromet ma szansę na odbudowę.

3 komentarze :

  1. Jak wyniki pierwszego kwartału wpisują się w Twoją ocenę? Kapitalizacja 28 mln, czyli jak spółka zarabiałaby rocznie 3 mln pln to można mówić o ciekawym C/Z (plus ew. kasa z nieruchomości inwestycyjnych). Widzisz na to szansę?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko zależy od rozliczeń z KGHM - to praktycznie jedyny kontrakt, który teraz realizują. W raporcie brakuje mi jakiegoś większego opisu obecnego stanu tego kontraktu. Zakładam, że wykazane w bilansie kwoty należne za wykonane prace nie zawierają zysku, a są tylko wyceną na podstawie poniesionych kosztów. Jeżeli tak jest to zysk pojawi się na zakończenie, a jeżeli jednak nie, to oznacza, że kontrakt został podpisany na zbyt niską kwotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. To dla mnie najwspanialsza wiadomość, ze go wywalili

    OdpowiedzUsuń