piątek, 9 maja 2014

IDM - wszyscy widzą jak jest

 

IDM zalicza minimum wszechczasów po wznowieniu obrotu po scaleniu akcji. Zaufanie do spółki jest na samym dnie.

Po opublikowaniu raportu za IV kwartał, który pokazywał zysk w 2013 r. napisałem tu na blogu, że aktywa posiadane przez IDM są mało wiarygodne (link) zadając pytanie "Jak do obligacji [Devoran i United] podejdzie audytor?".

Gdy pojawił się raport roczny z potężną stratą moją uwagę zwrócił brak opinii audytora - a tej przede wszystkim szukałem.
No i już wiadomo - audytor ze względu na sytuację IDM odmówił wydania opinii (raport z opinią). To jest naprawdę bardzo rzadka sytuacja, która jednoznacznie pokazuje w jakim miejscu jest dziś ta spółka.
Cytaty z opinii audytora:
"Na dzień wydania niniejszego stanowiska nie byliśmy w stanie uzyskać wystarczających i odpowiednich dowodów potwierdzających możliwość i skuteczność realizacji zamierzeń Zarządu."
"Powyższe wskazuje na istnienie poważnych zagrożeń dla kontynuacji działalności, a stopień niepewności co do przetrwania Grupy Kapitałowej, mimo podjętych działań jest znaczny."
Radykalne!

Po publikacji tej opinii z Zarządu zrezygnował Maciej Trybuchowski, a na pokładzie pozostali dobrze znani ojcowie "sukcesu" IDM-u Leszczyński i Abratański.

A obligacje Devoran i United to dalej w bilansie IDM-u aktywa o jednej z największych wartości!
Ale co ciekawe na część dokonano już odpisu wartości. A więc mamy sytuację - 30 grudnia IDM obejmuje obligacje i praktycznie od razu dokonuje częściowego odpisu wartości! Wraca pytanie z wcześniejszego wpisu na blogu: "Jak IDM ocenił ryzyko wypłacalności Devoran i United przy obejmowaniu obligacji Devoran?" Każdy może sobie sam ocenić takie działanie Zarządu IDM.

IDM wyprzedaje aktywa, rezygnuje z działalności maklerskiej i zwalnia prawie wszystkich pracowników.

W raporcie można znaleźć informację (strona 82), że na dzień publikacji raportu niewykupione przez IDM są obligacje w kwocie 6,9 mln zł.

O ile wartość posiadanych aktywów jest dyskusyjna, o tyle zobowiązania są konkretne - ponad 230 mln zł (z rezerwami m.in na kary administracyjne). A jednocześnie ograniczona jest możliwość swobodnego dysponowania aktywami, które stanowią zabezpieczenie tych zobowiązań.

Właściwie patrząc na zachowanie kursu opisuję sytuację, którą i tak wszyscy widzą.

Czarne dziury mogą powstawać na skutek ewolucji gwiazd. I na GPW taki przypadek obserwujemy.

PS. Dane są z raportu Grupy Kapitałowej IDM. Raport jednostkowy jest bardzo podobny.

1 komentarz :