czwartek, 26 czerwca 2014

Browar Gontyniec - wypadł trup z szafy


No i wypadł trup z szafy. Zamiast +1,4 mln zł zysku jednostkowego za 2013 r. wykazanego w raporcie za IV kwartał (raport za IV kw) jest ... -4 mln zł straty w raporcie rocznym (raport roczny za 2013 r.). Jak to dobrze, że czasem audytor nie przepuści ściemy i zmusi firmę do pokazania prawdy. Odpisy aktualizujące na należności, zapasy i wnipy zmiażdżyły wynik.

O browarze napisałem 30 kwietnia m.in. (link):
"Pomimo z pozoru atrakcyjnie wyglądających wskaźników C/Z i C/WK moim zdaniem sytuacja nie jest aż tak różowa. Należy pamiętać, że w 2013 r. zysk wynikał z jednorazowych zapisów księgowych, a sam biznes przyhamował. Dlatego rozpoczął się proces restrukturyzacji sprzedaży i trwa potężna zmiana w produkcji." oraz "Ewidentnie ktoś powoli wychodzi spychając kurs na coraz niższe poziomy. Brak popytu i odbioru tych akcji jest ewidentnym sygnałem, że są obawy co do wyników w najbliższym czasie (mówię o biznesie, a nie księgowych zapisach)".

Jak  widać bardzo dobrze zadziałał ważny wskaźnik jakim jest niezrozumiały pozornie spadek kursu. Insiderzy wiedzą swoje i ewakuowali się już wcześniej zanim trup wyleciał i smród wyszedł na zewnątrz.

Pismo Prezesa w raporcie to niestety opis niepowodzeń i błaganie o pieniądze od akcjonariuszy. Nowa emisja jest "kluczowym warunkiem stabilizacji sytuacji płynnościowej"To już brzmi jak ultimatum - nowe środki albo ...

No i na koniec pytanie retoryczne - czy ktoś poniesie konsekwencje za podawanie nieprawdziwych danych w raportach kwartalnych i wprowadzanie w błąd akcjonariuszy mniejszościowych? Niby spółka zarabiała, a nowy zakład miał spowodować, że będzie super. A teraz okazuje się, że firma stoi na krawędzi.

PS. W skonsolidowanym jeszcze ciekawiej. Zamiast 7 mln zł zysku jest -2 mln zł straty.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz