piątek, 27 czerwca 2014

ZM Ropczyce - cios podatkowy

Wczoraj pojawił się komunikat, który uderzył mocno w kurs ZM Ropczyce.
oświadczenie Zarządu
artykuł

"Urząd Kontroli Skarbowej dąży do zakwestionowania uznania przez ZM Ropczyce strat na opcjach walutowych za koszty uzyskania przychodu w 2008 r. - poinformował Józef Siwiec, prezes spółki. Dodał, że niekorzystne rozstrzygnięcie spowodowałoby konieczność zapłaty kilkunastu milionów złotych podatku."


Wydawało się, że Ropczyce dawno temu zapomniały o stratach na opcjach, a temat wrócił i jak widać po kursie mocno uderza w spółkę.

"W raporcie za 2008 r. napisano, że z powodu zawartych instrumentów pochodnych spółka poniosła stratę finansową. W ciężar kosztów finansowych zaksięgowano wówczas zarówno stratę na transakcjach, które już zostały zamknięte (5,2 mln zł), jak również z wyceny otwartych jeszcze transakcji terminowych (38,8 mln zł). Dodatkowo w kosztach finansowych ujęto kwotę 12 mln zł, jaką Ropczyce zapłaciły na mocy porozumienia z Bankiem Millennium dotyczącego rozliczenia opcji walutowych."

Co ciekawe temat wypłynął w ... sejmie.
"Fakty dotyczące kontroli w ZM Ropczyce przywołał w środę podczas posiedzenia Sejmu poseł Jan Bury.
"Ten zakład być może nie przeżyje kolejnej kontroli i kolejnego ataku instytucji państwa" - powiedział z mównicy sejmowej."

A słowa posła Burego dla giełdy brzmią groźnie.
Zarząd uspakaja, że "na chwilę obecną nie ma zagrożenia dla bieżącej działalności Spółki". Ale ten malutki fragment "na chwilę obecną" burzy spokój. 

Ciekawe, co będzie dalej.
Jeśli decyzja US będzie negatywna dla spółki, to kasa zostanie zabrana, a dopiero potem będzie walka w sądach.

Po włączeniu się posła Burego do sprawy ZM Ropczyce mogą teraz liczyć na interwencję polityczną (PSL jest w koalicji), co uratowałoby spółkę przed negatywnym scenariuszem.

Dla akcjonariuszy sprawa jest nieprzyjemna, bo będzie teraz ciążyć na kursie.


1 komentarz :