poniedziałek, 29 grudnia 2014

Miś


"Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!" - "Miś"


Przed świętami rozwalił mnie raport bieżący Kopahaus. link


"Prezes Zarządu spółki Kopahaus S.A. z siedzibą w Barlinku informuje, że w związku z powzięciem informacji od Impera Capital S.A. o przejęciu na własność od pana Grzegorza Kopaczewskiego akcji serii A uprawniających do wykonywania 14,39 % głosów na Walnym Zgromadzeniu nie posiada on obecnie bezpośrednio akcji spółki Kopahaus S.A. Oznacza to, że obecnie kontrolę nad spółką Kopahaus S.A. przejął fundusz Impera Capital S.A. a Zarząd utracił możliwość kontynuowania rozmów z potencjalnymi inwestorami. We wszystkich prowadzonych negocjacjach pozostanie pana Grzegorza Kopaczewskiego jako kluczowego akcjonariusza i twórcy spółki było warunkiem uzyskania finansowania. Ponieważ spółkę kontroluje fundusz Impera Capital S.A., pan Grzegorz Kopaczewski nie może się zobowiązać wobec potencjalnych inwestorów, że będzie zajmował się prowadzeniem spraw spółki i pozyskiwaniem nowych zleceń istnieje bowiem ryzyko, że zostanie odwołany ze składu Zarządu. Działania windykacyjne prowadzone przez Fundusz wobec osoby pana Grzegorza Kopaczewskiego wskazują jednoznacznie, że strony znajdują się konflikcie, który nie pozwoli na współdziałanie pomiędzy stronami. W związku z tym Zarząd w najbliższym czasie przygotuje informacje na temat kolejnych kroków które zamierza podjąć w związku z zaistniałą sytuacją."

Kurs w ciągu roku spadł o 95%. Spółka nie wykupiła obligacji. 
Ale ze spółki ciągle płynęły optymistyczne informacje np. "zarząd jest zadowolony", "poprawa wyników", "spółka posiada potencjał do dalszego wzrostu", "bardzo dobre wyniki finansowe"  itp. (z listu Prezesa z raportu rocznego opublikowanego we wrześniu link)

A teraz Pan Prezes pisze, że bez niego to tej pięknej wizji nie będzie. I oczywiście winni są inni, którzy mu przeszkadzają osiągać dalsze sukcesy.

"Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!" - to cytat z "Misia", kto oglądał to wie.

W 2012 roku stockwatch.pl zorganizował konkurs na Giełdowego Pinokia Roku. Konkurs jak najbardziej uzasadniony od strony edukacyjnej. 
Ciekawe, kto wygrałby w tym roku?

4 komentarze :

  1. Co na tej spółce może się wydarzyć wg Autora?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka możliwości.
      Warto jednak pamiętać, że problem z wykupieniem obligacji świadczy o poważnych problemach płynnościowych. Już wcześniej były problemy z egzekucją komorniczą.
      Z ostatnich raportów można wyciągnąć wniosek, że jedyną szansą jest wpływ świeżej gotówki do firmy z zewnątrz.
      I to jest kluczowa sprawa czy taki inwestor się pojawi i będzie chciał włożyć pieniądze.
      Z jednej strony obecność prezesa może być konieczna do dalszej działalności, ale wydaje mi się, że jest też inna opcja - wyrzucenie prezesa z firmy i zmiany mogą być warunkiem wejścia kogoś nowego.
      Jedno jest pewne - sytuacja wbrew wcześniejszym zapewnieniom prezesa jest trudna. I ja osobiście unikałbym obecnie inwestycji w takie akcje.

      Usuń
  2. No niestety.... mieli dużo czasu na załatwienie sobie finansowania (inwestora). Dziwie się prezesowi, czego on się spodziewał? Tym bardziej, że zastawił swoje akcje imienne. Co, myślał że Impera Capital zapomni kiedy mija termin odbioru tego zastawu?
    Przecież to jest jakaś kpina! Kolejną kpiną jest także utajnienie przez IC informacji przejęcia tych akcji z uwagi na możliwość naruszenia własnego słusznego interesu ekonomicznego (raport bieżący IC nr 76/2014 ). To ja się pytam jakiego?
    Po publikacji informacji o przejęciu akcji przez IC, kilku członków zarządu podaje się do dymisji (w tym żona prezesa). Tam nikt nie jest poważny, wszyscy zachowują się jak małe obrażone dzieci. Wszyscy poobrażali się na wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodam jeszcze tylko że kupiłem trochę tych akcji pod spekulację. I ciągle myślę że wszystko się dobrze skończy i spółka będzie jeszcze latała zdecydowanie wyżej niż teraz. Zobaczymy. W każdym razie nie ewakuuję się. Produkt mają ciekawy i jak pokazali w zeszłym roku obrotowym, że da się na nim zarabiać. Tylko musieli by odzyskać płynność finansową. Kluczowe tu jest to co autor tego bloga powtarza jak mantrę. "Firmy nie upadają przez brak zysku tylko przez utratę płynności finansowej" (cytuję z pamięci). Mam nadzieję że to w tym przypadku się nie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń