wtorek, 10 lutego 2015

Epigon - słabo z tym łososiem

Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę w raporcie Epigona za IV kwartał jest ... nowe zdjęcie łososia. Zapewne ma to związek z tym, że spółka chce być postrzegana już nie tylko jako sprzedawca łososia wędzonego, ale dostawca szerokiego asortymentu produktów rybnych.

W poprzedniej analizie (link) napisałem: "Ceny zaczęły rosnąć i w tej sytuacji trudno oczekiwać czegoś pozytywnego w kolejnych kwartałach". Niestety w IV kwartale to się sprawdziło. Było on znacznie słabszy od zeszłorocznego.
Przychody 32,8m (-13% r/r/), zysk netto 0,57m (-24% r/r).
Po 12 miesiącach przychody 126,6m (-12%), zysk netto 3,46m (-24%).
Jak można wywnioskować z powyższych liczb - nie tylko sprzedaż spada, ale też marża.
 
Jak napisała spółka: "Obserwowany wciąż spadający popyt na produkty łososiowe w Polsce wynika z utrzymującej się wysokiej ceny świeżego łososia, będącego podstawowym surowcem w branży przetwórstwa łososiowego. Trudną sytuację na rynku Spółka częściowo zrekompensowała wzrostem wolumenu sprzedaży w asortymencie innych gatunków ryb."
Chyba faktycznie firm handlujących łososiem jest w Polsce coraz więcej - mam takie wrażenie zaglądając na półki w supermarketach. A tym samym sytuacja Epigona nie jest już tak różowa, jak kilka lat temu.
Co ciekawe - spółka już chyba w każdym raporcie skarży się na wysokie ceny surowca. Obecnie ceny łososia w Norwegii zaczęły spadać, ale ... w zeszłorocznych wynikach Epigona trudno doszukać się korzyści z niższych cen, które były wtedy latem, więc też nie nastawiam się, że w tym roku spadek cen przełoży się na poprawę rentowności. Forwardy wskazują cenę 38-44 NOK/kg w 2015 r.


Szukając szans zwrócę jeszcze uwagę na osłabienie złotówki względem korony norweskiej, co może zmniejszyć koszty zakupu.
Lekiem na zło wg Epigona ma być zmiana sposobu zakupu łososia ("Bezpośrednie dostawy ryb wprost z Norwegii umożliwiły wprowadzenie nowego standardu w ofercie na ten asortyment.") i sprzedaż innych gatunków ryb.

Bilans piękny, a wręcz zbyt piękny - na rachunkach od dawna leży sporo pieniędzy i de facto marnuje się. Wypłata dywidendy zdecydowanie poprawiłaby odbiór spółki wśród inwestorów, ale obawiam się, że główny akcjonariusz tym się nie przejmuje (na marginesie - moim zdaniem może nastąpić wycofanie spółki w NC, bo mało akcji jest w obrocie, a obecność niewiele przynosi korzyści spółce - ale to tylko gdybanie nie poparte żadnymi faktami).

Dopóki nie pojawią się jakieś istotne zmiany (dywidenda, wykup, poprawa wyników) to dalej może być marazm na kursie akcji. Niskie C/Z nie wystarczy.

8 komentarzy :

  1. ..badajac hipotetyczny watek.. jak mogloby wygladac wyjscie epigon z nc?

    skup do 95% i wezwanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uchwała o wycofaniu akcji z obrotu na NWZA i potem ogłoszenie wezwania na resztę akcji.
      Albo najpierw wezwanie z info o wycofaniu, a na końcu wykup przymusowy.

      Usuń
  2. Też nie podoba mi się spadek rentowności. Widzę jednak tu firmę, która generuje cały czas dochód a jej wycena z kwartału na kwartał zbliża się do wartości w kasie ... jakikolwiek scenariusz zostałby przyjęty efektem chyba powinno być urealnienie wartości firmy na NC. Popraw mnie proszę jeśli się mylę ... Oczywiście jest jeszcze scenariusz związany z nieuczciwym zachowaniem się głównego udziałowca lub ze spadkiem rentowności poniżej zera ... ale na razie wydaje mi się i to i to mało prawdopodobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to może potrwać. Podaż może długo cisnąć, zanim uda się popytowi przejąć kontrolę.
      Płynność jest słaba, perspektywy niestety też (przecież przychody spadają). Na pewno są chętni do wyjścia na zasadzie - lepiej wrzucić w coś rosnącego, gdzie można odrobić niż czekać nie wiadomo jak długo ciągle tracąc.
      Poza tym - nie masz pewności, że się coś jeszcze nie pogorszy.
      A kasa w Epigonie jest na razie za szklaną szybą i jest nieosiągalna dla akcjonariuszy mniejszościowych. Przykład Permedii pokazał, że można mniejszościowych wykiwać nawet przy pomocy środków samej spółki.
      Poza tym kurs groszowy przeszkadza - teraz 1 gr to spory ruch, więc obrót będzie umierał.

      Usuń
  3. Jeszcze jeden pomysl...czy oni nie chca kogos/czegos kupic za te kase?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety wyniki wpisują się w trend z II połowy zeszłego roku. Oby się dalej nie pogarszało. Uratować sytuację w średnim terminie może tylko dywidenda i efekty rozbudowy działu handlowego, na co tak nie liczę.

    Pesymistyczny scenariusz to wezwanie po niskim kursie i wycofanie z NC a wtedy lepiej sprzedać.

    OdpowiedzUsuń
  5. To może niech kupią np jaką sieć sprzedaży ? Za duże tego nie ma ale widać jak np Gadus się rozwija ... mają kasę to mogą sami coś takiego otworzyć. Choć niektórzy pewnie wola siedzieć na stołku i grać w kulki ... a tu byłoby sporo szarpaniny i dodatkowej roboty ...

    OdpowiedzUsuń