czwartek, 5 marca 2015

Igoria Trade - gdzie ten wzrost?

Igoria Trade prowadzi kantor internetowy Trejdoo.com. Biznes nowoczesny, ciekawy i zapewne przyszłościowy. Sam korzystam z kantorów internetowych i polecam wszystkim. Skala obrotów na tym rynku szybko rośnie.
Jak widać po wycenie Igoria Trade inwestorzy też mocno wierzą w ten biznes. Kapitalizacja 28 mln zł robi wrażenie patrząc na wyniki spółki.
Aktualne wskaźniki C/Z=77 i C/WK=17 są wysokie.
Takie wskaźniki występują zazwyczaj przy bardzo dynamicznie rosnących spółkach lub start-upach. 
A Igoria niestety nie należy do żadnej z tych dwóch grup.

Przychody w 2014 r. wyniosły 1,37 mln zł (+21%), a zysk netto 0,37 mln zł (+59%), ale obraz bladnie, gdy się popatrzy głębiej.

Przychody od 6 kwartałów stoją właściwie w miejscu. Nie widać wyników intensywnych działań marketingowych, o których napisała spółka zarówno w raporcie za 2013 r., jak  i 2014 r. Zysk na sprzedaży za to jest słabszy niż w zeszłym roku.

Wynik netto został podciągnięty przychodami finansowymi 192 tys. zł. Tylko, że różnice kursowe raz są ujemne, a raz dodatnie, co widać, jak porównuje się przychody i koszty finansowe za dwa ostatnie lata. I na tym nie można opierać biznesu.
A warto też zwrócić uwagę na amortyzację - zakończenie prac nad integracją systemów informatycznych spowodowało zwiększenie wnip i wzrost amortyzacji (w IV kw. było już 50 tys. zł). Będzie ona tylko częściowo kompensowana przez dotację.

Prawda jest niestety taka, że małemu trudno konkurować z dużym. Trejdoo ma model kantoru analogiczny do walutomatu, który jest potentatem na tym rynku. A liczba uczestników i zleceń oraz skala obrotu wpływa na dostępny kurs i spread. I walutomat ma ten spread zwykle mniejszy, a więc zazwyczaj oferuje korzystniejsze kursy.
Dlatego Trejdoo obsługuje też waluty, których nie oferuje walutomat, a w raporcie zapowiada ekspansję na Czechy i Słowację oraz rozwój na rynku norweskim i brytyjskim. Bo w Polsce ciężko.

Podsumowanie
Igoria nie realizuje zapowiadanego wcześniej dynamicznego rozwoju (podawane prognozy przy debiucie na NC wydają się teraz abstrakcyjne - zysk 3,8 mln zł w 2014 r.). Ostra konkurencja wśród kantorów internetowych nie tylko wymusza duże wydatki na marketing, ale też powoduje, że przychody kwartalne stoją praktycznie w miejscu. Zysk na sprzedaży spadł, a wzrost zysku netto jest efektem przychodów finansowych, które nie są pewne w kolejnych latach.
A jednak inwestorzy widać widzą więcej, skoro wyceniają Igoria Trade na 28 mln zł. Czyżby to zagranica miała przynieść duże zyski?

9 komentarzy :

  1. Dlaczego takie treści jak ten post są publikowane i komu na tym zależy aby szły w eter?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby które zdanie z tego wpisu wg ciebie nie zgadza się z prawdą?
      Normalna analiza, wykresy na podst. danych finansowych. Zresztą stan Igorii zdaje się potwierdzać jej kurs oraz śladowe obroty na papierze w ostatnim półroczu.
      Może jeszcze kiedys będzie sie na niej działo, ale na ten moment kiepsko to wygląda.

      S.

      Usuń
    2. to jest super analiza ...warto poczytac bez emocji zanim sie zainwestuje ciezko zarobiony cash

      Usuń
    3. Czasami ktoś z dużą wiedzą i doświadczeniem odczuwa potrzebę, by podzielić się nią z innymi. Ja się nauczyłem giełdy z neta od takich właśnie ludzi jak OBS i na tyle ile umiem staram się pchnąć swoją wiedzę dalej, ciesząc się, że i z mojej pracy ktoś może skorzystać.

      Usuń
    4. Dokładnie to co pisze kolega z podtwórcy ;-)
      Cżłowiek w pewnym momencie osiąga to co chciał i chce zrobić coś więcej dla innych ludzi ;-)

      Usuń
  2. A dlaczego takie komentarze sieją zamęt? Niby co niewłaściwego jest w tym wpisie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem to już nie jest błękitny ocean tylko krwawa woda dzięki ostrej konkurencji na rynku. Kantorów w necie jest pełno, banki obniżyły kursy i wprowadziły dealing. jak ktoś liczy na rynek czeski i słowacki to się zdziwi bo tam jest z 10 instytucji, które robiły znacznie wcześniej to co u nas kantory ... pracowałem w tej branży.Wielka Brytania to też temat dawno już odryty przez podobne instytucji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybaczcie mi brak zaufania, ale jakoś nie wierzę w te Wasze dobre intencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może jakieś konkretne argumenty za inwestycją w Igorię?
      Tu nie chodzi o to, czy ktoś wierzy, czy nie wierzy. Ale o fakty i analizę wyników.
      A kurs i tak zachowa się zgodnie z wolą rynku.
      Chyba lepiej wiedzieć więcej niż mniej i podejmować decyzję na podstawie wszystkich dostępnych danych - nie tylko finansowych.

      Usuń