wtorek, 14 kwietnia 2015

DeMolen - upadłość

Powiem szczerze, że nie zauważyłem takiej ciekawostki, jak złożenie wniosku o upadłość DeMolen. Dopiero jeden z czytelników zwrócił na to uwagę.

O spółce napisałem już wcześniej:


- w czerwcu 2014r. (link)
"DeMolen jako spółka z grupy PTI cierpi na przypadłość, którą mają również inne spółki zależne PTI - ma sporo aktywów finansowych, a słabe wyniki operacyjne poprawiane są dużymi przychodami finansowymi wynikającymi m.in. z przeszacowania tych aktywów. 
Ale jeszcze ciekawiej robi się, gdy wiadomo, co to za aktywa. Jest to 1 671 000 akcji Mostostalu Wrocław (też z grupy PTI). Dzięki wzrostom na tych akcjach (dlaczego rosną to osobny temat do omówienia jak działa grupa PTI) w 2012 r. DeMolen zaksięgował przychód finansowy 2,1 mln zł, a w 2013 r. jeszcze 1,7 mln zł. 
No i mamy zgryz - wartość rynkowa akcji MW na koniec 2013 r. to faktycznie 5,58 mln zł. Ale jaką wartość mają te akcje z punktu widzenia zabezpieczania płynności? Praktycznie przy obrotach jakie są na giełdzie są właściwie niesprzedawalne."


 : w lutym 2015 r. (DeMolen - piętno PTI)
"No i chyba wszystko jasne - na papierze DeMolen ma aktywa finansowe do zbycia o wartości 6,7 mln zł (już chyba nie tylko akcje Molmedica - dawniej Mostostal Wrocław), ale w praktyce nie da się tego zbyć bez potężnej straty. Przykłady zmian kursu akcji Colomedic i Demolen pokazują co może stać się z akcjami Molmedica, gdyby DeMolen zaczął je sprzedawać.
Krótko mówiąc na papierze jest ok, ale w rzeczywistości dziura w aktywach jest na tyle duża, że jak napisał Zarząd w raporcie - brak możliwości sfinansowania zakupów towarów i brak chętnych na objęcie akcji DeMolen. Źle to wygląda."

To kolejny przypadek obok Kopahaus i Uboat-Line, przed którym Was ostrzegałem. Podkreślę - ja nie mogę pisać wprost, że coś jest trupem, bo to grozi sądem, ale wskazuję na ryzyka i zagrożenia, aby je przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Jest na giełdzie tak dużo spółek, że lepiej się nie pchać w bardzo ryzykowne tematy.

W przypadku DeMolen zgubne było piętno PTI - pieniądze "inwestowane" w inne spółki portfelowe PTI. Biznes podstawowy kulał, a wyniki były podbijane przychodami finansowymi z aktualizacji posiadanych akcji "nadmuchanych baloników". Aż zabrakło kasy na dalszą taką zabawę i po kolei te baloniki pękają. Kto za to odpowiada? To chyba jasne.

W I kw. 2015 r. PTI zanotuje stratę podobną do tej z IV kw. 2014. Spółki portfelowe albo w wyniku sprzedaży albo aktualizacji wartości przyniosły stratę blisko 70 mln zł.
Pomijam w tym zestawieniu akcje Molmedica, bo one gdzieś krążą i w aktywach PTI pojawi się to chyba jako pożyczka.
A oczywistą oczywistością było odstąpienie przez PTI od zakupu akcji Hawe, bo PTI nie ma na to pieniędzy. A nie wystarczą na to środki ze sprzedanych akcji. Ciekawe zresztą na co poszły - istotne dla obligatariuszy.
Kapitały PTI mocno stopniały i na koniec marca wynosić będą 40-50 mln zł. Wycena rynkowa 180 mln zł. Ciekawe dlaczego ktoś próbuje utrzymać kurs PTI, podobnie jak Molmedica.

2 komentarze :

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. prosze o komentarz odnosnie sólki KANCELWEC
    z góry dziekuję

    OdpowiedzUsuń