wtorek, 27 września 2016

Czy to bańka?

Pamiętam bańkę internetową w Polsce w 2000 roku. Przypomnę młodszym, że wszystko, co użyło słowa internet rosło błyskawicznie na giełdzie. Wystarczyło napisać, że spółka tworzy własną stronę internetową, a już była hitem giełdy. Lecz kiedy pękła bańka spadek był drastyczny.
Mam wrażenie, że w Polsce jest od jakiegoś czasu mania na deweloperów gier. Łatwo wyciągnąć od inwestorów kasę na nowe wspaniałe pomysły zapominając rozliczyć się z poprzednich. Każdy pomysł na grę jest skazany na giełdzie na sukces. 
Przeczytałem właśnie komunikat, że spółka "rozpoczyna negocjacje w celu wprowadzenia gry mobilnej...". Jeśli rozpoczęcie negocjacji już traktowane jest jako informacja znacząca, to chyba ktoś się zagalopował. Rozumiem zamysł - w komunikacie musi być słowo gra, bo rynek to lubi.

Więc niech zabawa trwa, jak rośnie to warto zarobić, byle tylko w porę uciec.

PS. Nie tylko ja widzę zagrożenie: link

8 komentarzy :

  1. Właśnie na giełdę chce wejść spółka, dla której trochę kiedyś robiłem. Przy przychodach 13.35 mln w 2015 (7.62 mln w 2014..) chcieliby sprzedać akcje dla wyceny 360 mln za firmę. Niewątpliwie potrafią zarabiać, bo od lat się utrzymują na rynku i są rentowni, ale ta wycena wydaje mi się z kosmosu. Nie kupiłbym spółki robiącej gry wycenianej na 1/10 tej kwoty przy takich przychodach. Ale cóż - jest silne momentum, a kto obstawił producentów gier lata temu, ten się obłowił. Na moje oko kupowanie teraz to jak branie LCC czy JSW w 2007, ale chciałbym się mylić, bo jeszcze za wcześnie na ogólną bessę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Errata chodziło oczywiście o JWC :)

      Usuń
  2. czekam aż deweloper Triton zmieni branżę na produkcję gier, ewentualnie powoła spółkę zależną :)

    przypomnę, debiutowali na GPW jako dealer samochodów dostawczych i ciężarowych w 1998 jako AS Motors, w czasie bańki przekształcił się na 7bulls.com wykorzystując hossę internetową. Potem bańka pękła i podczas kolejnej hossy zamienili się w dewelopera, triton. Do teraz funkcjonują jako deweloper, widocznie przespali chłopaki hossę producentów gier! starzeją się! oczywiście do zmiany profilu były potrzebne pieniądze inwestorów :)

    była jeszcze jedna firma z podobną historią, poszukam w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chemiskór albo Atlantis (czy jakoś podobnie) ?

      Usuń
  3. Chyba koledze chodziło o Kant'a, przepraszam Gant'a :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak CDProjekt przekraczał 1 mld kapitalizacji też miałem podobne do Twojego zdanie. Teraz już gram z trendem jednak mając za sobą to lekkie oderwanie. PlayWay przesadził trochę - przypomina mi JWC który debiutował na manii developerów...

    OdpowiedzUsuń
  5. PlayWay wg mnie nie ma szans na uplasowanie dobrej emisji (z ta cena).

    Jeśli chodzi o info w sprawie negocjacji, to domyślam się o którą spółkę chodzi. Pamiętajmy, że takich informacji wymaga MAR. Spółka natomiast ma zdywersyfikowane źródła przychodów i rozwija się (glownie) w innym segmencie, czyli esport (który rośnie na świecie CAGR 30% r/r - patrz kupno 74% udziałów w Turtle Inc po 76 milionów Euro przez MGT).

    OdpowiedzUsuń
  6. Polska chce być jak USA, dlatego próbujemy pompować bańkę IT, natomiast nasze fundamenty są dużo słabsze, co pewnie będzie bardziej bolesne przy ewentualnym pęknięniu.

    OdpowiedzUsuń