czwartek, 15 września 2016

JWA - znaki zapytania

JWA prowadzi działalność w obszarze projektowania i tworzenia rozwiązań wykorzystujących internet i technologie mobilne.

Moją uwagę zwrócił komunikat o podniesieniu prognoz finansowych na ten rok (link).
W 2016 r. ma to być 4,5 mln zł przychodu oraz 1,55 mln zł zysku netto. Imponujące jak na spółkę, która  dopiero w grudniu 2015 roku zmieniła profil działalności na IT (wcześniej jako sp. z o.o. miała siedzibę w Poznaniu i zajmowała się robotami budowlanymi).
Przy kapitalizacji 6-7 mln zł od razu wzbudza się chęć kupna akcji, ale po dokładniejszej analizie pojawia się szereg znaków zapytania.

Jak to jest możliwe, że spółce bez historycznego portfolio (referencji) w tak krótkim czasie udaje się uzyskać tak dobre rezultaty. Oczywiście może to być zasługa doświadczenia prezesa spółki Kamila Stanek. Ale tu nasuwa się kolejne pytanie - skoro to osoba prezesa jest decydująca, to dlaczego nie zarobił tych pieniędzy w 100%-ach dla siebie, a dla spółki w której ma zaledwie 22,5% udziału.

Z raportu dowiadujemy się główny udział w przychodach mają usługi doradcze. Spółka informowała wcześniej, że ma podpisaną umowę długookresową z Pentacomp SA. Oprócz tego realizowała projekty dla DA Management (spółka w większości p. Mirosława Januszewskiego) i Bit Evil SA (spółka, której prezesem i akcjonariuszem jest p. Kamil Stanek). Zawarła w kwietniu umowę ramową z EC2 SA (Prezesem był Mirosław Januszewski).

JWA po II kwartałach 2016 r. raportuje przychody ze sprzedaży 1,635 mln zł i zysk netto 356 tys. zł. Jednak przepływy z działalności operacyjnej są ujemne (-132 tys. zł), czyli na razie zysk jest w należnościach (raport za II kw).

W korekcie prognozy finansowej poprawę wyników uzasadnia się:
- zwiększeniem portfela usług w obszarze usług konsultingowych, związanym z większą rozpoznawalnością marki JWA,
- wdrożeniem nowego produktu - gry mobilnej o tytule "Lost in Innsmouth",
- zawarciem umowy dzierżawy serwisu www.czysiekreci.pl,
i innymi.

Spółka nie informowała raportem bieżącym o zawarciu nowej znaczącej umowy, zatem zwiększenie portfela usług możliwe jest zapewne tylko w ramach obowiązujących umów.

Gra "Lost in Innsmouth" to gra na Androida. Można więc sprawdzić jak jest popularna (google play).
Na dziś liczba instalacji w przedziale 50-100. Przy cenie sprzedaży 4,89 zł max. przychód to 500 zł. Zatem kolejne pytanie jaki potencjał finansowy ma ta gra?

Dzierżawa serwisu www.czysiekreci.pl zawarta została ze spółką DA Management (udziałowiec i prezes wspomniany już wcześniej Mirosław Januszewski). 
Sprawdzając tę domenę (np. tu link) można dowiedzieć się, że została utworzona 7 lutego 2016 r. W dokumencie informacyjnym można przeczytać, że JWA zawarła 24 marca 2016 r. z DA Management umowę na realizację różnych aplikacji (m.in czysiekreci i chmiuro) z datą realizacji 30 czerwca 2016 r. Czyli domena i serwis nie mają długiej historii. Stronę wykonała JWA, zatem pytanie po co umowa dzierżawy? Czy nie prościej było zarezerwować nową domenę i na niej wykonać tę stronę?
I co dodatkowo zaskakuje - właścicielem domeny jest Bit Evil SA (!) czyli spółka, w której prezesem i akcjonariuszem jest ... Kamil Stanek.

Wczoraj JWA opublikowało raport, że "rozpoczyna negocjacje w sprawie dzierżawy serwisu chmiuro.pl" (link). A sytuacja jest podobna do opisanego powyżej serwisu czysiekreci.pl. Właścicielem chmiuro.pl jest Bit Evil SA, domena utworzona 7 lutego 2016 r. i strona zbudowana w ramach umowy z DA Management. I te same pytania co powyżej.

Dziwi mnie ta cała ofensywa informacyjna - "Rozpoczynamy negocjacje w sprawie ...", "Zakończenie negocjacji w sprawie ..." w przypadku powyższych stron internetowych. Tworzy to jakiś szum informacyjny.


Dużym ryzykiem w przypadku każdej nowej spółki na giełdzie jest podaż akcji od tych, którzy kupowali je taniej przed debiutem giełdowym.
Historia tu jest następująca:
- 15 grudnia 2015 r. - nabycie udziałów w JWA sp. z o.o. przez Kamila Stanek i podwyższenie udziałów do 200 tys. zł
(na marginesie już 16 grudnia 2015 r. zawarcie umowy z Bit Evil na wykonanie aplikacji do końca 2015 r., co umożliwiło JWA wykazanie przychodu w 2015 r. 185 tys. zł z usług IT).
- 14 stycznia 2015 r. - podwyższenie kapitału zakładowego o 200 tys. zł 
- 11 marca 2016 r. - uchwała NWZA w sprawie przekształcenia w spółkę akcyjną; liczba akcji wynosi 4 mln sztuk, co oznacza wartość nominalną 0,10 zł
- 16 kwietnia 2016 r. - uchwała NWZA w sprawie wprowadzenia akcji na NewConnect (tempo zaiste szybkie)
- 25 -26 kwietnia 2016 r. Kamil Stanek sprzedaje część swoich akcji (2 359 000 po 0,30 zł za akcję, 199 900 po 0,75 za akcję i 499 800 po 1,50 zł za akcję); w tych samych dniach następują dalsze odsprzedaże sprzedanych już akcji (40 000 za 0,50 zł, 199 900 za 0,51 zł, 1 799 100 za 1,50 zł). Warto też zwrócić uwagę, że większość tych transakcji była w pakiecie 199 900 akcji, czyli tuż poniżej 5% w spółce.
Po tych sprzedażach i dalszych odsprzedażach otrzymujemy informację, że 400 000 akcji nabytych po 0,30 zł jest objęta zakazem zbywania w trakcie 6 miesięcy od daty debiutu. Można zatem domyślać się, że pozostałe sprzedane po 0,30 zł były dalej odsprzedawane w większości po 1,50 zł.
Tzw. lock-up dotyczy Anny Nowickiej-Bala, która ma te 400 000 akcji.
Natomiast Kamil Stanek, główny pomysłodawca, twórca, akcjonariusz i prezes JWA nie zobowiązał się do nie sprzedawania akcji, pomimo, że z przeliczenia wynika, że koszt jednej akcji dla niego to 0,10 zł. Oczywiście rodzi się znowu pytanie dlaczego on nie potwierdził swojej chęci rozwijania spółki w długim okresie umową lock-upu, a zrobiła to p. Anna Nowicka-Bala.

JWA w dokumencie informacyjnym napisał, że ryzyko podaży tańszych akcji jest niewielkie, bo Anna Nowicka-Bala zawarła umowę lock-upu, a akcje za 0,51 zł i za 0,75 zł stanowią tylko 9,98% akcji.

Czyli podsumowując koszt objęcia akcji przed debiutem z tego, co można wywnioskować z dokumentu informacyjnego:
- Kamil Stanek 901 300 akcji (szacowany koszt akcji 0,10 zł; akcje bez lock-upu)
- Anna Nowicka-Bala 400 000 akcji (koszt 0,30 zł; lock-up)
- 199 900 akcji za 0,51 zł
- 199 900 akcji za 0,75 zł
- pozostałe po 1,50 zł

No i na koniec pytania o podobieństwo z EC2 - spółką, którą zarządzał Mirosław Januszewski wspomniany już powyżej. EC2 i JWA miały powiązania poprzez umowę, wspólnych członków RN (Krystyna Stanek) i współpracę z DA Management.
Co wydarzyło się na EC2 - też spółce informatycznej?
11.04.2016 publikacja korekty prognoz finansowych za 2016 r. w górę do 3,3 mln zł zysku
18.05.2016 informacja, że Prezes Mirosław Januszewski dokupuje akcje
09.06.2016 informacja, że Prezes Mirosław Januszewski sprzedał wszystkie akcje !!!
02.08.2016 drastyczna korekta prognozy wyniku w dół do 0,8 mln zl

No i na forach można znaleźć obawy, żeby i tu nie powtórzyła się taka sama sytuacja.
Jest jednak różnica - obrót. Na EC2 był bardzo duży i umożliwiał szybkie wyjście. Tu jest znacznie mniejszy.

Podsumowując przypomnę tylko, że rynek NewConnect jest z założenia rynkiem podwyższonego ryzyka i tak należy podchodzić do każdej spółki tu notowanej, a szczególnie takiej, która nie ma długiej historii.
Ja zatem poczekam na realizację prognozy. A w międzyczasie może spółka będzie rozwiewać wszystkie wątpliwości inwestorów.

I oczywiście przypomnienie, że nie jest rekomendacja. To są tylko subiektywne spostrzeżenia, którymi się dzielę wierząc i życząc, żeby polskie spółki rosły w siłę.

4 komentarze :

  1. Witam, ciesze sie, ze ponownie moge czytac Twoj blog. Patrzyles moze na Polman?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa sprawa z tym JWA, już sam fakt że masowo się nim interesuje spekuła jest podejrzany :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie powtórka z EC2?

    OdpowiedzUsuń
  4. OBS, jak oceniasz dzisiejsze info o planowanym skupie akcji własnych?

    OdpowiedzUsuń