środa, 8 listopada 2017

HELIO - skoro jest tak dobrze, to czemu nie jest dobrze?

HELIO osiągnęło rekordowe wyniki w zakończonym 30.06.2017 roku obrotowym 2016/17.
A jednak kurs zamiast zdobywać nowe szczyty zaczął się osuwać pod wpływem cisnącej podaży.
O co chodzi?



Helio to kluczowy importer i dystrybutor bakalii oraz mas do ciast w Polsce. Jest to ciekawy i perspektywiczny rynek, na którym spółka dynamicznie się rozwija.

Przychody w roku 2016/17 wyniosły 178,6 mln zł (+32% r/r!!!), co jest rekordowym osiągnięciem w historii spółki.
Wzrostowi sprzedaży w ujęciu wartościowym towarzyszył 40-procentowy wzrost wolumenu sprzedaży. W roku obrotowym 2016/2017 Spółka sprzedała 14 tys. ton względem 10 tys. ton w roku ubiegłym.
Spółka  obciążona jest dużą sezonowością. Sprzedaż to przede wszystkim okresy przedświąteczne (IV kw. i I kw.).

Spółce udało się poprawić marżę ze sprzedaży brutto - wzrosła o 2,7% (do 26,4%), natomiast marża ze sprzedaży netto (po kosztach sprzedaży i ogólnego zarządu) dzięki efektowi skali wzrosła z 5,6% do 9,3%.
Obecnie sprzyja jej umocnienie PLN względem USD, gdyż Helio to przede wszystkim importer (70% kosztów sprzedanych towarów jest w USD).

Zysk netto skoczył również do rekordowego poziomu 10,9 mln zł (+169% r/r !!!).
Wyniki mogłyby być nawet wyższe, ale wzrosły mocno koszty wynagrodzeń Zarządu (p. Leszka i Justyny Wąsowicz) o 42% (w ciągu 2 lat łącznie o 124%) do poziomu 2,6 mln zł. Sporo jak na ten rozmiar firmy, choć trzeba przyznać, że sukces udało się osiągnąć.

Niestety akcjonariusze nie mają co liczyć na dywidendę - zysk ma być przekazany na kapitał zapasowy. 

Co dalej?
Bardzo ostrzegawczo brzmi zdanie w liście Prezesa:
"Należy przy tym uczulić krótkookresowych inwestorów, że ponowienie tak dobrych wyników rok po roku jest raczej mało prawdopodobne."

Należy zwrócić uwagę, że udział największego odbiorcy (Jeronimo Martins) wzrósł z 35% do 50%.
Spróbujmy oszacować przychody w podziale na odbiorców:

Jak widać wzrost przychodów wynika właściwie tylko z blisko podwojenia dostaw do głównego odbiorcy. Pozostała sprzedaż praktycznie się nie zmieniła.
Spółka coraz mocniej więc uzależniona jest od warunków współpracy z Jeronimo.

W połowie czerwca 2016 roku kontrakt z Jeronimo straciła Atlanta z powodów jakościowych, a w to miejsce weszło Helio.
Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że konkurencja ciągle walczy o ten kawałek tortu przejętego przez Helio. Co więcej sam główny odbiorca widząc umocnienie PLN i zyski Helio (a obecność na giełdzie nie pomaga) zapewne naciska na niższe ceny.
Stąd pewnie obawy o wyniki kolejnego roku.

Na wykresie sprzedaży miesięcznej widać, że sprzedaż w II kw. 2017 roku była niższa niż rok wcześniej (spadek przychodów o 4% r/r).


Również marża ze sprzedaży brutto powoli osuwa się.
Zatem coraz bardziej zrozumiałe staje się ostrzeżenie Prezesa o możliwym pogorszeniu wyników. Kluczowy będzie IV kw. 2017 r.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz