wtorek, 27 marca 2018

Krynica Vitamin - po załamaniu w 2016 roku

Krynica Vitamin to jeden z największych producentów napojów gazowanych i energetycznych w Polsce. Nie słyszałeś o niej? Nic dziwnego, bo produkuje głównie na zlecenie innych podmiotów.



Spółka posiada zakład produkcyjny w woj. mazowieckim, w którym są 2 linie do produkcji napojów  w puszkach aluminiowych każda z możliwością produkcyjną 60 000 puszek na godzinę oraz 1 linię do produkcji napojów w butelkach PET.


Spółka w niewielkim zakresie produkuje pod markami własnymi (ok. 2 % produkcji). Przede wszystkim usługowo rozlewa napoje dla produktów markowych oraz dla sieci handlowych pod markami private labels.
Największymi odbiorcami są Grupa Kaufland (16%), MBG International Premium Brands GmbH (13%), Orangina Schweppes Polska sp. z o.o. (11 %) oraz HMM International DMCC (11%).
Ok. 40% sprzedaży jest w kraju, a 60% na eksport (Niemcy, ZEA, Czechy i inne).

Jest to więc typowy zakład produkcyjny konkurujący z innymi rozlewniami w Polsce i na świecie i niestety poddany tym samym konkurencji cenowej. W 2016 roku z tego powodu spółka utraciła część klientów i spadła jej marża. Pogorszyły się drastycznie wyniki i za tym podążył kurs.

2017 rok to próba odbudowy. Zwiększyły się przychody i zysk netto, ale nie marża.
Od listopada kurs wzrósł o ponad 50% zapewne na skutek transakcji "dobrze poinformowanych" o zawarciu dużej umowy z jednym ze światowych liderów rynku, która została oficjalnie ogłoszona w marcu 2018 r. (link).
Wczytując się w treść komunikatu o tej umowie można policzyć, że ewentualne przychody wyniosą ok. 30 mln zł rocznie, czyli ok. 15% obecnych przychodów. Ale pewnie na zorientowanych podziałała marka tego nowego odbiorcy.

Przychody ze sprzedaży w 2017 roku wyniosły 207 mln zł (+24%).

Poprawę w sprzedaży widać szczególnie w II półroczu 2017 r.
Gorzej z marżą ze sprzedaży netto, która jest znacznie niższa niż w 2-3 lata temu.

W efekcie pomimo znacznie większych przychodów zysk ze sprzedaży spadł o 27%.
W 2016 roku spółka poniosła duże pozostałe koszty operacyjne (m.in. na sprzedaży nieruchomości 2,5 mln zł). W tym roku już takich kosztów nie było, dlatego zysk netto jest wyższy aż o 125%. Ale należy pamiętać, że to zdarzenia jednorazowe mocno wpłynęły na gorszy wynik 2016 roku (notabene w raporcie za 2016 rok skorygowano jeszcze wynik 2016 r. w dół, co nie zostało uwzględnione w danych na biznesradar.pl, z których korzystam).
Ponieważ wynik 2017 roku nie jest już obciążony istotnymi jednorazowymi zdarzeniami to obrazuje obecne możliwości spółki.

Uwzględniając nową umowę i organiczny wzrost przychody mogą w 2018 roku osiągnąć 250 mln zł, a jeżeli nie nastąpi dalsza obniżka marży (a spółce sprzyja spadek cen cukru) to zysk netto wyniesie 8-10 mln zł. Ale jest to prognoza obarczona dużą niepewnością.

Spółka deklarowała wypłatę corocznej dywidendy na poziomie 33%-80% zysku netto. Rok temu było to 2 mln zł (0,17 zł na akcję). W tym powinno być więcej.

Obecna kapitalizacja 71 mln zł, a C/WK=13.

Przedstawione informacje są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Czytelnik musi być świadomy, że wyłącznie on ponosi odpowiedzialność z tytułu podejmowanych decyzji inwestycyjnych.

2 komentarze :

  1. Co myślicie o Izoblok? Czy wycena jest już atrakcyjna? Wyniki na poziomie zysku slabe ale perspektywy raczej sa pozytywne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też interesuję się Izo-Blok. Kupili niemiecką firmę za emisję + kredyt. Celem było zwiększenie działania i w dużej mierze zakup technologii z której korzysta Izo Blok, piękna synergia. I jakby się trochę zadławili (chwilowo?) operacyjnie tym przejęciem i może kredytem. Skala spadku jest zastanawiająca i jego regularność od prawie roku "jak by ktoś coś wiedział". Co ciekawe DM BZWK (jakoś ją prześwietlili) rekomendował zakup w ciągu ostatniego roku najpierw po 240 PLN. Następnie po 120 PLN.
    Wprawdzie ni jak to ma się do obecnej wyceny i wyników finansowych ale jest to spółka automotive która będzie odporna na elektryfikacje samochodów. AC auto na przykład nie wiadomo jak się skończy historia. Ale ten akapit to już bardziej do analizy przy piątkowym piwie :)

    OdpowiedzUsuń