wtorek, 15 maja 2018

AMBRA - historyczny zysk w I kw. 2018

To, że wynik netto powinien się poprawić r/r w I kw. 2018 r. można było oczekiwać, gdyż rok temu były dodatkowe jednorazowe koszty oszustwa w Czechach (3,9 mln zł). Jednak osiągnięcie pierwszy raz w historii zysku w najsłabszym sezonowo kwartale jest już wartym odnotowania sukcesem grupy.
Ważniejszym wydaje się jednak umiejętność przerzucenia wzrostu kosztów na konsumenta.



O Ambrze wcześniej:
Ambra - spółka dywidendowa
Ambra - rekordowy rok
AMBRA - dobry kwartał z leciutkim niedosytem

W I kw. 2018 r. (III kw. roku obrotowego) przychody ze sprzedaży wyniosły 89,95 mln zł (+12,2%).
Na rynku polskim sprzedaż wzrosła o 10,9% (dwucyfrowy wzrost zanotowała sprzedaż w CENTRUM WINA), w Czechach i na Słowacji o 35,7% (dynamiczny wzrost wina musującego MUCHA SEKT), w Rumunii o 11,6% w walucie lokalnej (6,2% w PLN), gdzie króluje marka Zarea.

To, o czym Ambra wprost nie pisze to wzrost średniej ceny 1 butelki. Sprzedaż w butelkach (w przeliczeniu na 0,75 l) wzrosła tylko o 4,9%, a przychody o 12,2%. Wynika to ze wzrostu o 7% r/r średniej ceny butelki (bez akcyzy, podatków itp. liczone jako przychody ze sprzedaży / liczba sprzedanych butelek).
Ewidentnie widać, że Ambra broni marży podnosząc cenę wina. Grupa odczuwa presję na wzrost wynagrodzeń (wzrost aż o 12,5% r/r). Jak widać historycznie w I kw. zazwyczaj następowały podwyżki. Ta z I kw. 2018 r. jest znaczna (+12% w porównaniu do poprzedniego kwartału). Dzięki temu pomimo dużego wzrostu kosztów (+10,6% koszt własny sprzedanych produktów, + 12,6% koszty ogólnego zarządu) udało się poprawić zysk na sprzedaży.
To, że udało się przerzucić wzrost kosztów na klienta końcowego jest dobrym prognostykiem na kolejne kwartały.

Rok wcześniej mocno wyniki zostały obciążone jednorazowymi kosztami - głównie fraud w Czechach (3,9 mln zł). W tym roku pojawiły się dodatkowe przychody - otrzymanie zaległych odsetek od należności (0,6 mln zł). Dzięki temu i niskiemu zadłużeniu odsetkowemu grupa osiągnęła historyczny pierwszy zysk netto w pierwszym kwartale roku.

Z innych rzeczy warto wspomnieć o dodatniej pozycji gotówkowej grupy pierwszy raz w historii, czyli posiadana gotówka przewyższa zadłużenie odsetkowe.
Zarząd zapowiedział na czacie (link), że środki chce przeznaczyć na większą jak co roku dywidendę i rozwój sieci CENTRUM WINA. Ostatnia dywidenda wynosiła 0,60 zł/akcję. Ja oczekuję 0,70 zł / akcję w tym roku, co czyni Ambrę dobrą spółką dywidendową.

PS. Dziwię się licznym pytaniom inwestorów do spółki o cydr. Może i dużo się o tym mówi, ale to nie jest kluczowy produkt grupy. Jego sprzedaż to zaledwie 4,3% przychodów, a dopiero w tym roku marka Cydr Lubelski ma wyjść na plus.
Kluczowy dla AMBRY jest wzrost spożycia i sprzedaży wina w Polsce, Rumunii, Czechach i na Słowacji.

1 komentarz :

  1. To co robi Ambra jest naprawdę godne uznania. Mając w dodatku mocną konkurencję w postaci tej tańszej jak: Biedronka, Lidl czy spółki Eurocashu oraz tych droższych (hipermarkety z bardzo szeroką półką) czy różnego typu pojedynczy importerzy sprzedający przez internet, potrafi wypracowywać spokojnie rosnące przychody i marże. Pytania o Cydr są bez sensu, prawdopodobnie jest blisko break-even i to nie rok 2014 jak ładowali kupę kasy w marketing wszędzie gdzie możliwie. Teraz faktycznie robią to bardziej selektywnie - choć prawda, że sam cydr w Polsce nie zrobił kariery jak niektórzy myśleli. Zgadzam się, że przedział 0,65-0,75 jest dość prawdopodobny przy tych wynikach. Oni widac, że chcą stabilnie podnosić dywidendy. To jest super bo jak ktoś kuił te akcje np. po 8-9 zł to teraz już ta stopa jest naprawdę imponująca. No i na siłę nie szukają M&A - choć ja jednak uważam, że robiąc to co robią tak dobrze mogliby się pokusić o jakąś akwizycję aby wzmocnić soją siłę - no ale oni się znają lepiej i to udawadniają. Więcej takich spółek to rynek będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń