środa, 18 lipca 2018

Na szybko: Kolejna spółka znika z parkietu

Kolejna spółka znika z parkietu "po taniości" (Wistil z C/Z=5 i C/WK=0,4). W ostatnich kilkunastu miesiącach to już prawdziwa plaga, która udowadnia, że spółki są wyceniane bardzo nisko i wielu dużych akcjonariuszy widzi to i wykorzystuje. Niestety bardzo często ze stratą dla akcjonariuszy mniejszościowych.
Takie sytuacje coraz mocniej pokazują konieczność zmian w prawie tak, aby wycofanie spółki nie zależało tylko od kursu (średnia z 3 i 6 miesięcy w czasie bessy zazwyczaj nie oddaje realnej wartości firmy). Wskazane byłoby wprowadzenie kolejnego kryterium np. min. 80% wartości księgowej. A tak jak to się mówi "okazja czyni złodzieja" i to w zgodzie z prawem.

20 komentarzy :

  1. Zgadzam się w pełni, że obecne prawo, które opiera wartość godziwą o cenę historyczną (3m i 6m) w takim okresach jak teraz, daje łatwe prawo do wykupienia spółki za bezcen.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem mało doświadczony i płace teraz za moje lekcje, sam się prosiłem;
    NVT wygląda mi potencjalnie...
    Zwłaszcza gdy paczę się na komunikaty spółki.

    Dziękuje za świetna stronę i bardzo ciekawe analizy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NVT - NOVITA nie wygląda dobrze. Przychody stoją w miejscu od 10 kwartałów. A marża ze sprzedaży spada. Nie znam dobrze spółki, ale to zapowiedź gorszych wyników.

      Usuń
  3. Przymusowy wykup... mam te akcje. I co teraz? Mam sprzedać na giełdzie czy akcje same znikną z rachunku maklerskiego w zamian za kasę z wyceny godziwej (zapewne średnia z ostatnich 6 mcy... z resztą jest podana w komunikacie).
    Jest jakakolwiek szansa, że podniosą cenę? Co należałoby zrobić i czy w ogóle można cokolwiek przy przymusowym wykupie?

    Eh. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie musisz robić. Sami Ci wezmą akcje 24 lipca. Cena 53,35 i na pewno nie będzie podniesiona.

      Usuń
    2. to nie pierwszy wykup po cenie odbiegającej mocno od wartości księgowej
      Do tej pory zazwyczaj było tak, że akcjonariusze dużo krzyczeli, ale nic nie wywalczyli.
      Wyjątkiem jest chyba tylko Polcolorit, gdzie udało się sądownie podnieść wycenę.

      Usuń
    3. Prócz wyników i wykresów, trzeba patrzeć na akcjonariat. Szczególnie, gdy wyceny są bardzo nisko. Zastanawia mnie helio, w rękach właściciela jest 77% akcji, czyżby kolejny kandydat do opuszczenia giełdy?

      Usuń
    4. Bardzo prawdopodobne. Jak rozmawiałem kiedyś ze spółką to żalili się, że z powodu giełdy są na świeczniku i partnerzy widzą ile zarabiają, co utrudnia negocjacje.

      Usuń
    5. Zobaczymy czy dzisiaj rzeczywiście akcje same znikną rachunku, a w ich miejsce gotówka z wykupu.

      Usuń
  4. Jak sądzisz dlaczego jest taki mierny popyt na nowe ipo (Danwood, Silvair)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bessa ...
      Jest bardzo mocny odpływ z funduszy akcyjnych. Nie ma środków na rynku.

      Usuń
    2. To i tak jest za duży popyt. Przecież na rynku można kupić spółki dużo taniej niż w IPO. do tego z dłuższą historią giełdową, nie podrasowanymi wynikami pod IPO itd.

      Usuń
  5. Może na wszystko należy spojrzeć od strony większościowych właścicieli ? Skoro na rynku jest lipa, ceny są mocno zdołowane i raczej wiele taniej już nie będzie to idealny moment na zdjęcie firmy z giełdy. Czasami bycie na rynku firmie dodaje wiarygodności wobec kontrahentów ale jak tego argumentu juz nie ma a jest kasa na wyku to pozostają jeszcze koszty bycia na giełdzie a one też wcale nie są małe. Skoro można zdjąć firmę z giełdy za niewielkie pieniądze zgodnie z prawem to czemu tego nie zrobić ? Przeciez to przedsiębiorcy, cały czas muszą liczyć koszty, zyski i ryzyka.
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. model znany i praktykowany https://dyskusja.biz/gospodarka/poradnik-polskiego-wzywajacego-60998

      Usuń
    2. A co z akcjonariuszami mniejszościowymi? Mają tracić?

      Usuń
  6. Przy takich przepisach prawnych związanych z wezwaniami i wycofywaniem spółek z giełdy inwestowanie fundamentalne / w wartość na GPW nie ma sensu. Co z tego jak znajdziesz nisko wycenioną dobrą spółkę i kupisz jej akcje, jak zanim doczekasz się wzrostu kursu do wartości godziwej i/lub zwrotu z inwestycji w postaci np. dywidendy, to spółka zostanie zdjęta z giełdy po wykupie akcji za najmniejszą możliwą dopuszczalna przez prawo cenę. Jak obserwuję wezwania od kilku lat to sensownej premii można doczekać się jedynie w przypadku przejęcia przez zagraniczny podmiot lub fundusz. W przypadku wezwania przez polskiego udziałowca większościowego zwykle jest to "ustawowe minimum" lub do tego zagrania poniżej pasa, typu emisje akcji bez prawa poboru, zdjęcie z giełdy bez wykupu itp. Typowa mentalność polskiego (a szerzej wschodnioeuropejskiego) biznesmena-cwaniaczka - orżnąć wszystkich dookoła - klientów, pracowników, dostawców, pożyczkodawców, Państwo, współwłaścicieli i jak najwięcej zgarnąć dla siebie. Żadnego myślenia w kategoriach win-win. Przykładów z naszej giełdy mamy mnóstwo, każdy inwestor może podać po kilka. Jak tu budować cokolwiek jak mamy do czynienia z taką mentalnością? Portfel akcyjny? Rynek kapitałowy? Programy emerytalne? Dobrobyt naszej kraju?

    Pozdrawiam i przepraszam za przydługi wpis,

    KoJot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety prawda. Dlatego warto by było przez SII lub inną organizacją zacząć nagłaśniać problem w celu doprowadzenia do zmian w prawie realnie chroniących akcjonariuszy mniejszościowych.

      Usuń
  7. Moim zdaniem kolejne do zdjęcia z gpw są Atlasest i Triton. Tu też aktualna wycena ułamkowa w stosunku do wartości aktywów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby ministerstwo finansów zapowiedziało zmianę reguł wezwań i ściągania spółek z giełdy to obawiam się, że byśmy mieli w miesiąc taki wysyp wezwań, że zostały by na GPW same spółki gamedev.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też uważam, że prawo regulujące obrót pap. wart. jest przeciwko akcjonariuszom mniejszościowym. Prawo musi się zmienić i trzeba o to walczyć. Wezwania tylko po cenie godziwej ( minimum C/Z 10, c/wk 80%, ewentualnie jeszcze inne parametry),a nie zmanipulowanej sztucznie zaniżonej. Drobni nie mają poważnej organizacji reprezentującej ich interesy. Gdyby powstało jakieś silne stowarzyszenie zbierające składki nawet te skromne 5 zł miesięcznie od drobnych inwestorów, mogłoby walczyć o zmianę prawa, lobbować, reprezentować akcjonariuszy w sądach itd. Niech ma 30tyś członków to są konkretne głosy wyborcze i to jest siła. A takie SII nic nie robi a drobni są okradani. Kursy są manipulowane, KNF udaje, że pracuje nie bada transakcji, kto zbija kursy. Przepraszam za chaotyczną wypowiedź ale meritum jest zawarte. aleks

    OdpowiedzUsuń