środa, 24 października 2018

Farm51 - odpowiedni dobór słów i brzmi inaczej

Raport o sprzedaży WW3 (link) wbrew pozorom nie potwierdził, że zostały pokryte koszty produkcji, jak napisały niektóre portale.
Dokładne brzmienie mówi, że przychody brutto są wyższe od kosztów produkcji. A przychody brutto to nie to samo, co środki, które wpłyną na konto i są do dyspozycji (trzeba odjąć prowizje Steam, podatki itp.). Komunikat nie mówi, że koszty zostały pokryte. Kwesta "wordingu"...
PS. Wg SteamDB (link) sprzedaż przekroczyła 200 000, więc pewnie już teraz pokryli koszty.

10 komentarzy :

  1. Cześć , jeśli 19-21 sprzedali ponad 100 tyś 22-24 sprzedali drugie tyle to wracając do Twojego pytania jak duży jest to sukces ? Oczywiście uwzględniając także znak zapytania jeśli chodzi o dość niską liczbę graczy. Jeśli są tak potężne obroty to może ktoś się ujawni, chociaż dni płyną a nikt się nie zgłasza ? Same słupy graja między sobą ? Czy może jednak sam sukces jest dalej niepewny i jednoznaczny stąd wahania nastrojów ? Pytań można więc mnożyć. Ciekawy jestem Twojej opinii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukces jest i to duży.
      Sprzedanie 200 000 sztuk w tydzień to mocna rzecz.
      Jednak coraz niższy peak wskazuje, że gra nie stała się czymś, w co ludzie chcą grać codziennie po przyjściu ze szkoły i pracy.
      6 tys. graczy wczoraj (peak) przy sprzedanych 200 tys. gry nie robi wrażenia.
      Niestety to wskazuje, że pograli sobie, powiedzieli fajna, ale już ich nie angażuje.
      Ten weekend będzie chyba kluczowy, bo jeżeli nie poprawią się istotnie statystyki to gra zacznie powoli odchodzić w zapomnienie. I na pewno sprzeda się kolejne 100-200 tys., ale to nie uzasadni wyceny 250-300 mln zł czy więcej.
      Natomiast jeżeli pojawi się kolejna fala zainteresowania (tych, co wstrzymywali sie z zakupem) to kto wie...

      Usuń
  2. Hej, dzięki za odpowiedź. Pytałem syna , który był graczem. Mówi , że gra aby była dobra musiałoby w nią grać graczy minimum w dziesiątkach tysięcy. Jak nie ma tylu graczy nie ma z kim pograć ( mapy są puste). Syn twierdzi , że gra nie chwyciła i za jakiś czas umrze. No i jeszcze ta "nieścisła" informacja o zwrocie kosztów niestety mi podpada pod brak zaufania do spółki w tym momencie. Trzecia lipa to potężne obroty wachlujące kursem. Sprzedałem ,zarobiłem, zapominam. Co będzie dalej zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pana syn ma chyba rację z tymi pustymi mapami. Często wieczorem koło 23 jak człowiek chce pograć to nie ma nikogo na mapie. Jestem logowany do mapy gdzie jestem sam. Może się to zmieni....pożyjemy zobaczymy. Acz kolwiek słabo to widzę na miesiąc przed premierą BV5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Premiera BF5 na pewno odbierze sporą część potencjalnych(pewnie i obecnych) graczy. Tam przynajmniej nikt nie będzie się martwił o puste servery.
      Według mnie gra została wypuszczona trochę za wcześnie(mimo, że to Early Access) spora ilość tak poważnych problemów technicznych zniechęciła wiele osób.
      Istotna będzie też premiera bardzo popularnego trybu "Battle Royale" - to w to teraz wszyscy grają, oczywiście jeśli wcześniej uporają się z najważniejszymi błędami w grze.
      RM

      Usuń
    2. Musieli wydać grę, bo byli pod kreską z kasą, a wykup obligów się zbliża.
      Do tego wspomniany przez Ciebie BF5 z trybem Battle Royale.
      I mogłoby się okazać, że wtedy nikt by już nie chciał WW3.

      Usuń
    3. Co do tego battle royale miałem na myśli ten tryb w grze WW3, które jeszcze go nie ma, gdzieś wyczytałem że mają z nim wystartować za miesiąc.

      Usuń
  4. Pytałem syna bo bardzo dużo grał. Teraz już nie gra. To tak jakbyś zapytał kierowcę rajdowego dlaczego to auto jest dobre a to zle. Też ci konkretnie i prosto odpowie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jeszcze jedno dorzucę. Może to tylko spiskowa teoria ale.....
    Farm 51 wypuszcza grę w early access jak wszyscy widzą za wcześnie. Gra jest niedopracowana. Ryzyko bardzo duże . Dlaczego ??? I tu następuje moja spiskowa teoria albo i nie. Widzą , że jest duże zainteresowanie grą i może coś z tego być. W kasie pustki, koszty rosną, forsy nie ma skąd brać. Przeciąganie premiery o kolejny rok będzie gwoździem do trumny. Obligacji nikt nie kupi, akcji nie można non stop drukować. Najlepszym wyjściem są więc dobre wiadomości , które podbijają kurs. Niech więc premiera niedopracowanej gry będzie early accessem bo jakoś trzeba przykryć niedoróbki. Kasa będzie spływała a my możemy pod tą przykrywką dopracowywać grę przez następne 4-8 kwartałów. Jedno , co jest dla mnie bardzo dużym znakiem zapytania to potężne obroty. Przewala się 1/3 kapitalizacji i co i generalnie nic.To tak jakby na KGHM-ie przewaliło się akcji za 6 mld w dwa dni. Nie zgłasza się ,żaden fund. Czyli co ? Chyba słupy między sobą handlują podbijając stawkę. Kiedyś się to skończy. Przypomina mi się sytuacja na Bumechu kiedy zarząd potrzebował kolejnych pieniędzy na emisję i nie miał już ich skąd wziąć, więc zrobili słynny numer z Chińczykiem. I wtedy był słynny palec. Dzisiaj są na 2 x fix okolice 30 gr. Farm zamiast Chińczyka postawił swoją grę i gdzieś pokątnie zarabia na akcjach. Może to prawda może nie ale tak mi jakoś to pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z końcowym wnioskiem się nie zgodzę.
      Ale wcześniejsze są w pełni prawdziwe.
      Farm51 MUSIAŁ wypuścić grę i to już teraz niezależnie od jej stanu. Musiał, bo brakowało pieniędzy, zbliża się termin wykupu obligacji, a za chwilę debiuty konkurencyjnych gier.
      Skoro przy takim obrocie nie ma informacji o przekroczeniu 5% to jest pewne prawdopodobieństwo, że kilka osób zrobiło mocną spekulację na tym papierze wchodząc na poziomie poniżej 5%, które wymagałoby raportowania.

      Usuń