niedziela, 21 października 2018

Na szybko: WW3 - sukces czy porażka?

Oczekiwana przez rynek premiera World War 3 studia Farm51 okazała się porażką i sukcesem jednocześnie. Firma nie popisała się i jest potężny problem z uruchomieniem gry. Natomiast jest to zapewne do szybkiego naprawienia. Stąd aż 60% negatywnych not nie jest oceną gry, a jedynie skutkiem kłopotów technicznych, które są przejściowe. Ważniejsze jest olbrzymie zainteresowanie grą i nr 1 w bestsellerach. Wg Steamdb (link) jest już ponad 50 000 użytkowników, a grało w nią nawet 8 tys. graczy naraz. A tego brakowało przy Get Even.
W mojej ocenie porażka jest przejściowa (kłopoty techniczne można wyeliminować), natomiast sukces jest osiągnięty. I to pokazuje, że "Competitive games is the norm. Say goodbye to single player" (link).

13 komentarzy :

  1. Cześć. Ciekawe jaka będzie rekcja kursu w tym tygodniu. Zapowiada się nerwówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nerwówka, ale potem up.

      Usuń
    2. I udało mi się zarobić 25% w 2,5 godziny :)

      Usuń
    3. Może trochę wyjaśnię tą transakcję. Obserwując przez weekend World War 3 nie znalazłem żadnego negatywnego info dotyczącego samej gry. Ogólnie były zachwyty, a wszystkie negatywy dotyczyły braku możliwości uruchomienia czy zawieszanie się gry. Natomiast sprzedaż szła niesamowicie. W Weekend ponad 100 tys. sprzedanych gier to mega sukces. I dlatego zakładałem, że to stanie się najważniejszym czynnikiem, który wpłynie na kurs, a nie te przejściowe kłopoty techniczne.
      Natomiast w dłuższym terminie na gamedevach wolę nie być.

      Usuń
  2. Gratulacje! Mi udało się złapać "tylko" 15%, ale w za to w niespełna 3 minuty pomiędzy otwarciem a transakcją sprzedaży :)

    KoJot

    OdpowiedzUsuń
  3. szybka realizacja zysku, czyli uważasz że to już koniec wzrostów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. Ale ten wzrost to ocena debiutu, a teraz trzeba obserwować, czy dalej się gra dobrze sprzedaje i czy rośnie liczba graczy online. Czy pojawią się jakieś negatywne opinie o samej grze.
      Po ponad 40% wzroście uznałem, że to już jest duży wzrost jak na początek. A w dłuższym terminie nie chcę być na gamedevach, bo ich wyceny wciąż są wysokie.

      Usuń
  4. Bravo! Ja napisalem na blogu prezesa, ze zaluje o moim braku partycypacji w alokacji farmy we wlasnym portfelu. Gratulacje. Obroty sa "przerazajace". To moze oznaczac jedno-to nie koniec wzrostow. Nie sledzilem info ze spolki, ale tam jakas "grubsza" spekula siadla na tych akcjach. Raczej to nie koniec. Ja odpuszczam, ale wszystkim gratuluje! Bravo. Tak trzymac. Mnie tylko ta hiperbola przeraza...

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja sobie zbieram One More Level - jeszcze mało znane studio z Krakowa, ale z dużym potencjałem dzięki God's Trigger (wydawca - Techland !!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia. 65 mln zł to wymagająca wycena.

      Usuń
    2. A co Pan myśli na temat Playway? Z jednej strony, przy jesiennym sentymencie rynkowym i poziomie wycen gaming wydaje się szczególnie wrażliwy. Z drugiej akurat ta spółka pod wieloma względami wydaje się różnić od reszty sektora.

      Gratuluję strony, gratuluje portalu analiz - z ciekawością czytam zamieszczone teksty, również archiwalne :) Poszerzają horyzonty inwestycyjne :)

      Usuń
    3. Playway mi się podoba. Agony i House Flipper pokazały, że warto mieć wiele gier. Jedna okazała się porażką, ale druga sukcesem.
      Natomiast moim zdaniem cały sektor gamedev jest ciągle na bardzo wysokich wycenach i dla tego nie zainwestowałbym w Playway - szczególnie teraz, jak wszystko się może jeszcze bardziej zwalić.

      Usuń