wtorek, 6 listopada 2018

SEKO przypiekło się latem

SEKO ucierpiało z powodu upałów. Gorące lato nie sprzyja sprzedaży przekąsek rybnych (idzie jedynie dorsz nad Bałtykiem). Stąd sprzedaż w III kw. niższa o 5,7%.  Choć Zarząd zapowiada, że to przejściowo.



"W ocenie Zarządu spadek przychodów ze sprzedaży w III kwartale tego roku był spowodowany m.in. wyjątkowo wysokimi temperaturami panującymi w tym okresie. W opisie sezonowości Spółka wskazuje, że lato jest zazwyczaj okresem niższego popytu na przetwory rybne. W tym roku mieliśmy do czynienia z rekordowo gorącymi miesiącami letnimi, co dodatkowo pogłębiło sezonowy spadek sprzedaży." czytamy w raporcie.

Spółka wskazuje też, że część odbiorców zwraca uwagę na negatywny wpływ wolnych niedziel.

"W ocenie Zarządu sytuacja ta miała charakter tymczasowy i istnieje duże prawdopodobieństwo ponownego wejścia na ścieżkę wzrostu przychodów." - jednocześnie uspakajają.

Przychody w III kw. wyniosły 39 mln zł (-5,7% r/r).
Przed spółką kluczowy IV kwartał, gdy sprzedaż sezonowo mocno rośnie.
Tu można przeczytać o rynku śledzia: link

Konsumpcja śledzie rosła w ostatnich latach od dołku w 2014 roku.

"Pogorszenie wyników finansowych Spółki zarówno w samym trzecim kwartale, jak również w okresie I-III kwartał 2018 r (w porównaniu do analogicznych okresów ubiegłego roku) wynikało ze spadku przychodów ze sprzedaży, a także wzrostu cen surowców produkcyjnych, wynagrodzeń pracowniczych oraz zwiększonego zużycia energii (rekordowo wysokie temperatury w miesiącach letnich spowodowały wzrost zużycia energii elektrycznej na utrzymanie procesu technologicznego w odpowiednio niskiej temperaturze). Z drugiej strony, do najważniejszych czynników pozwalających na osiągnięcie pozytywnego wyniku za okres pierwszych trzech kwartałów 2018 roku w ocenie Zarządu można zaliczyć inwestycje rzeczowe przeprowadzone w poprzednich okresach, które pozwoliły na wprowadzenie do oferty nowych produktów oraz przyczyniły się do obniżenia bezpośrednich kosztów produkcyjnych (m.in. większa automatyzacja, niższe zużycie energii, zmniejszenie strat surowcowych w trakcie produkcji), a także optymalizację procesów produkcyjnych i logistycznych w zakładzie Spółki."

Ceny śledzi norweskich (link):

Ceny są jednak ciągle niższe niż w 2017 roku.

W UnderCurrent news można przeczytać (link):
"There's still lots of herring left to fish this year, and plenty of herring on the supply side. It's a buyers market." To pozytywna sytuacja dla SEKO.
"The expectation for quotas next year is not very optimistic. It looks like both the North Sea herring and the Norwegian spring-spawning herring quota will be reduced, so we believe maybe a positive trend in herring prices this fall.".
Jak widać istnieje ryzyko redukcji limitów połowowych, co spowodowałoby wzrost cen śledzia norweskiego. (Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że są to nadzieje rybaków norweskich, którzy cierpią z powodu niskich cen śledzia).

Marża ze sprzedaży brutto była nieznacznie niższa niż rok wcześniej i wyniosła 16,5%. Można lekki spadek tłumaczyć czynnikami wspomnianymi powyżej - szczególnie związanymi z wyższymi kosztami energii potrzebnej do utrzymania niskiej temperatury w produkcji. Wpływ ma też kurs EURO, gdyż SEKO to importer.

Koszty sprzedaży wzrosły o 10,3% r/r, natomiast koszty ogólnego zarządu o 11,7% potwierdzając presję płacową.

Łącznie zysk netto w III kw. osiągnął poziom 818 tys. zł (-45%).
Wynik III kw. należy uznać za rozczarowujący. Słaby II kw. to był wpływ wcześniejszych Świąt Wielkanocnych (przeniesienie zysku na I kw.),  III kw. można tłumaczyć gorącym latem, jednak stawia to pod znakiem zapytania możliwość poprawienia zysku w IV kw. Uspokajać mogą jedynie słowa z raportu o dużym prawdopodobieństwie powrotu do wzrostu przychodów w IV kw.

Sytuacja finansowa spółki jest znakomita. Na rachunku znajduje się 24,4 mln zł, które z nadmiarem zabezpieczają spółkę przed koniecznymi zakupami na IV kw. 
SEKO inwestuje w modernizację i rozbudowę linii produkcyjnych. W 2018 roku capex wyniósł 5,7 mln zł.

Podsumowanie
Wyniki III kw. są rozczarowujące. Spółka tłumaczy je wyjątkowo gorącym latem, co wpłynęło na niższą sprzedaż i wyższe koszty produkcji. Ale dopiero IV kw. pokaże jak poradzi sobie ta mocna finansowo spółka.

5 komentarzy :

  1. OBS co myslisz o ofercie beesfund - Browar Jastrzebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to zakup akcji prawie totalnego golca.
      Wypowiedź prezesa:
      "Możemy jak najbardziej udostępnić bilans i rachunek zysków i strat, ale na dzień dzisiejszy spółka ponosi przede wszystkie koszty, z jedne strony na pozyskanie kapitału, z drugiej strony na budowanie własnej sieci sprzedaży. Dlatego na razie spółka wykazuje stratę."

      Spółka nie udostępniła sprawozdań finansowych. Na koniec 2017 roku w bilansie 3 mln zł to wartości niematerialne i prawne (!!!) i 1,5 mln zł budynek.

      Kupujesz wizję. To totalny start-up. Krótko mówiąc ruletka, bo tak należy ocenić sukcesy strat-upów.
      Jakie "sukcesy" odnoszą browary to możesz zobaczyć na przykładzie Browarów Czarnków.
      Oferta dla tych, co lubią start-upy i ryzyko.
      Strat-upy technologiczne dają szansę na wzrosty kilkudziesięciokrotne. A ile może wzrosnąć maleńki browar na mega konkurencyjnym rynku zdominowanym przez gigakoncerny?

      Ja w to nie wszedłbym nigdy.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Październik ciepły, listopad podobnie słabo to rokuje.
    Atom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie o takie temperatury chodzi.
      Tu problemem były afrykańskie upały latem.
      A to czy teraz jest +15% czy +5% to nie ma większego znaczenia.
      I tak kluczowy jest grudzień.

      Usuń