wtorek, 4 grudnia 2018

O prawach rządzących grami mobilnymi (Udany debiut Racing Xtreme 2, ale ... )

T-Bull wypuścił nową grę Racing Xtreme 2, która bardzo dobrze zadebiutowała. Dotarła do 110 miejsca w USA wśród gier. Gratulacje! Dla porównania MyBeaty Spa była 353, a Fishing Clash obecnie wypadł z TOP500. (ranking download wg AppAnnie)
I mówimy o najbardziej dochodowym rynku (USA), a nie Indiach, na których jest sporo pobrań, a mało przychodu. Ale...

Ale to już przeszłość. Świetny debiut , jednak obecnie wypadła już z TOP 500 wśród gier.



Mnóstwo pobrań (ponad 1 mln w 2-3 dni) przełożyło się też na szybki wzrost w rankingach przychodów (choć nie wystarczyło to do wejścia do TOP500 w USA wg Grossing). Max. 36 miejsce w kategorii Games (Racing), choć teraz delikatnie się obniża.

Gra również zbiera świetne recenzje (4,7), co potwierdza, że jest bardzo udana. Jednak nie wystarczyło to na utrzymanie się w TOP500 gier.

Na tej podstawie kilka przemyśleń o rynku gier mobilnych.

Oczywiście taka liczba pobrań jest sukcesem i zaistnienie na rynku amerykańskim również. Natomiast patrząc na Fishing Clash (Ten Square Games) ich sukcesem było nie tylko wejście do TOP, ale przede wszystkim długie utrzymywanie się w nim i to jest znacznie trudniejsze. Zbudowanie grona aktywnych graczy i stałe wprowadzanie nowych w miejsce odchodzących jest kluczem do sukcesu długoterminowego. Do tego trzeba dodać umiejętność monetyzacji.

Nowe gry z założenia mają łatwiej - szczególnie, że Racing Xtreme 2 weszła do TOP10 nowych gier, co zawsze przyciąga uwagę i zachęca do jej sprawdzenia.

Znacznie trudniej utrzymać się potem wysoko i budować rosnące grono aktywnych graczy, co przekłada się na przychody z mikropłatności.

 Utrzymanie gry wysoko w rankingach obecnie wymaga dużych nakładów marketingowych.

To nie jest tak, że Fishing Clash bez wsparcia cały czas byłaby wysoko w rankingach. TSG wydaje miliony na marketing. W 2018 roku koszty kampanii marketingowych wyniosły już 15,4 mln zł, w samym III kw. aż 8,6 mln zł.

Czyli oprócz dobrej gry trzeba mieć głęboką kieszeń, żeby przyciągać nowych graczy.

Działa tu prawo polskich piłkarzy: Nie ma sianka, nie ma granka.

Warto zwrócić uwagę, co napisał TSG o cenach reklam w IV kw.

W IV kw. ceny reklam są wyższe, bo okres świąteczny mocno aktywizuje handel. Dlatego zapewne TSG ograniczył reklamy i pobrania Fishing Clash dramatycznie spadły, co potwierdza podane powyżej prawo. Pewnie od stycznia zwiększą je ponownie, by wrócić do wysokich rankingów pobrań.


1 października T-Bull napisał o zmianie strategii i intensyfikacji działań w zakresie promocji gier (link).
Efekt było widać od razu w grze Top Speed:
Jednak zasoby T-Bull są niższe niż TSG.
Można się domyślać, że istotne nakłady na promocję gry Top Speed były w październiku i pobrania gry mocno skoczyły. A w listopadzie zapewne ograniczono nakłady i pobrania spadły.

Nakłady zostały pewnie przeniesione na promocję Racing Xtreme 2 i gra miała mocny debiut.

No i teraz kluczowe pytanie, czy nakłady na promocję tych gier pozwoliły na istotnie większy wzrost przychodów oraz napływ nowej gotówki, która nie tylko pokryje koszty promocji i działalności spółki, ale też da nowe zasoby na dalszą promocję gier z portfela.

21 komentarzy :

  1. Rynek gier działa tak jak większość rynków. Kiedy pojawia się kasa następuje skokowy wzrost ilości tych, którzy tą kasę chcą zebrać. Potem rynek przeżywa konsolidację i zwiększa się znaczenie większych podmiotów. Lider zjada śmietankę i zostaje jeszcze trcohę dla kilku mniejszych. Pozostali muszą się zadowolić poszukiwaniem nisz.
    Małych producentów gier jest na świecie mnóstwo teraz. Coraz trudniej dlatego przykuć uwagę graczy do jakiegoś tytułu na dłużej. A konkurować trzeba z całym światem bo to globalny rynek. Albo musisz być super innowacyjny, albo mieć genialny pomysł na grę albo najniższe ceny pracowników. Wynagrodzenia programistów szybko u nas rosną, super innowacyjny to być może jest u nas CD Projekt, Techland i kilku innych, więc dla reszty zostają ciekawe pomysły.
    Życzę całej branży aby się w Polsce rozwijała jak najlepiej. Im więcej na grach będziemy zarabiać tym dla nas wszystkich lepiej. Obawiam się jednak, ze ten rynek z roku na rok będzie coraz trudniejszy. Na szczęście nadal jako cąłość ładnie rośnie a to nieco wydłuży ten proces ale nie zatrzyma go.
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. "Albo musisz być super innowacyjny, albo mieć genialny pomysł na grę albo najniższe ceny pracowników."
      Chyba w ostatnim chodzilo Ci o to ze musisz placic najwiecej zeby miec najlepszy staff?

      TSG raczej nie ma zadnej z Twoich 3 zasad. Ale jest liderem rynku w PL i na najlepszej drodze aby doganiac najlepszych, bo po prostu znaja sie na marketingu czyli monetyzacji swoich gier. Ich gry nie sa genialne, ale dzieki roznym sztuczkom przyciagaja uzytkownikow i wyciagaja rzeczywiste $$$ z ich portfela na nie rzeczywiste przedmioty.
      Tez nie powiedzialbym, ze Techland jest jakis super innowacyjny. Ich gry to raczej mocno nie wyrozniaja sie z tlumu, chociaz sa bardzo dobre jakosciowo. Ale oni tez znaja sie na marketingu.

      Tak jak pisales na poczatku, zostana najwieksi i z tym sie zgadzam.

      Usuń
  2. @krs-naprawdę ciekawy wpost. To, że np. Techland nie jest spółka notowana-też dziwne. Myślę, że obawiają się o raporty, w ktorych mogliby potencjalnie zdradzić coś dla branży. A Tsgames to super spółka. Trochę mi się kojarzy z tym niemieckim producentem gier, co zarwbia sporo kasy na grze o cukierkach. No, ale wypadałoby by się spytać Zarząd'co dalej m.in. z lockapami na akcje. To są super biznesmeni (założyli Naszą Klasę).
    Ja tego nie krytykuję, bo są świetni-ale że mak akcje podchodzę bardzo krytycznie..
    Pozdrawiam,

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie as notowani bo widocznie nie potrzebują oddawać sporej części firmy za gotówkę której pewnie mają zapas.

      Usuń
    2. Techlandu nie ma na na gpw bo nigdy tego nie potrzebowali, nie wiem skad mieli finansowanie na poczatku ale szacuneczek za to ze sie im udalo. Jakby w obecnej sytuacji Cd Projekt mial wejsc na gielde to pewnie tez by tego nie zrobili, domyslam sie ze za duzo papierowej roboty i obowiazkow. Chociaz gdzies czytalem argument (chyba w prospekcie TSG) ze spolki gieldowe maja prosciej w rekrutowaniu talentow, pewnie chodzi o programy motywacyjne. TSG super spolka uwazam ze jesli dalej bedzie szla w dobra strone to w ciagu 5 lat wejdzie do swiatowej czolowki. Szczerze mowiac to wolalbym zeby nie wyplacali dywidendy tylko przeznaczyli ta kase na R&D.

      Usuń
    3. Dokładnie..Paweł też zrobił analizę tej spółki. Ja w sumie dodam tylko tyle, że założyciele mają smykalke do biznesu...za Naszą Klasę wzieli multum kasy (mogli więcej), ale kto wie kiedy one następują? Jak celuje się w dołki i górki-to przeważnie kończy się w psychicznym dołku. Niestety.

      Nieuk.

      Usuń
  3. Żeby wydatki na promocję miały sens kluczowe są odpowiednie wskaźniki monetyzacji użytkowników i efektywności promocji. Porównując T-Bull i TSG wygląda to tak:
    TSG ma ARPU (Average Revenue per User) na poziomie 1,50-2,50 PLN (dane z prospektu).
    TBL ma prawdopodobnie ARPU na poziomie kilku groszy (TBL nie podaje ARPU, ale można to szacować z raportów miesięcznych: średnia kwota transakcji x konwersja x liczba pobrań).

    Jeżeli masz średnio 2 zł przychodu z jednego użytkownika na miesiąc, to możesz kilkadziesiąt groszy co miesiąc wydawać na jego pozyskanie i utrzymanie - tak (w uproszczeniu) robi TSG.

    Jeżeli z 1 użytkownika masz średnio kilka groszy miesięcznie (lub mniej), to wydawanie kilkudziesięciu (lub więcej) groszy na jego pozyskanie i utrzymanie raczej prędko się nie zwróci.

    Dlatego kluczem jest najpierw dopracowanie gry i jej efektywnej monetyzacji, która osiąga odpowiedni minimalny poziom ARPU, a później dopiero jest sens wydawać kasę na marketing. Inaczej to przepalanie kasy.

    Odnośnie T-bull, w ich ostatnim raporcie kwartalnym, na str. 8 jest ciekawa informacja - na co wydają sporą kasę – wynajmują 2 lokale biurowe o łącznej pow. ponad 1100 mkw, z podanych stawek wynika, że płacą za to ponad 1 mln zł/rok, a umowę podpisali na ponad 5 lat. Dalej na str. 27 jest informacja, że zatrudniają 53 osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzibę mają w Sky Tower we Wrocławiu.
      To, co napisałeś to faktycznie bardzo istotna sprawa. Różnica w ARPU olbrzymia.
      Sensortower podaje za ostatni miesiąc (chyba listopad)- Fishing Clash pobrania 600k, zysk $1mln; TOP Speed pobrania 400k zysk $20k. Przepaść.

      Usuń
    2. Mi T-Bull przypomina Vivid Games, czy;i przerost formy nad trescia. W obu przypadkach sa zaczatki dobrze rokujacej firmy, ale koszty i ego (jesli mozna tak napisac w odniesieniu do formy) jest juz na poziomie duzo wyzszym.

      Usuń
  4. To jest ciekawa spółka.Trochę sobie odpuściłem po analizie (bardzo ciekawej autora blogu). Ale ma potencjał. Bardzo mądry wpis @anonimowego. Monetyzacja na mobilkach jest bardzo ważna. Istotne jest to, żeby gra była wciagajaca. Tak jak jest to zrobiilone w grze o teoretycznie głupich cukierkach. Firma zarabia fortunę i sam "playing" jest dlugozywytny. Swietny reportaż oglądałem na ten temat w Galileo.

    Pozdrawiam Wszystkich piszących na tym blogu, bo jest bardzo wartościową wymianą opinii,

    Nieuk.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co powiecie na spółkę z gamedivu Qubicgames

      Usuń
    2. Qubicgames - imponuje sprzedaż Nintendo Switch - jestem w szoku, że tyle tego sprzedali (już ponad 20 mln sztuk). A jak rośnie liczba sprzętu to również potencjalnych klientów.
      Natomiast pomimo dużych sprzedaży gier portowanych (187 tys. w III kw.) przychody to zaledwie 900 tys. zł i strata ze sprzedaży.
      Podbili wynik sprzedażą części akcji spółek zależnych i podniesieniem wartości tych spółek w bilansie. To jednorazowe zabiegi, a nie powtarzalny biznes. Widać, że potrzebowali kasy. Dobrze, że przepływy operacyjne wyszły na plus w III kw. To może nie trzeba będzie już dokładać do biznesu.

      W IV kw. mogą pokazać coś na plus, bo to okres świąteczny i sprzedaż będzie znacznie większa.

      Usuń
    3. Spółka na tyle mnie zainteresowała, że zrobiłem analizę Qubic Games. Jest na Portalu Analiz (na Forum dla abonentów)

      Usuń
    4. To jest maly podmiot, więc potencjał aprecjacji kursu spory. Z resztą na rynku (tak,jak Ty). Albo się wyrozniasz, albo giniesz. Też sobie wykupie ten abonament, bo uważam że po prostu. Co to jest "dychacz" miesięcznie. Jak poświęcacie sporo czasu na robote. To jest bezwartosciowe - w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

      Nieuk.

      Usuń
    5. Lepiej brzmi bezcenne niż bezwartościowe :)

      Usuń
    6. Panie Pawle mogę otrzymać analizę tej spółki gratis:D, pierwszy o niej wspomniałem. Pozdrawiam Rafał

      Usuń
    7. Pawel,

      Haha:) Bezwartosciowe ta spółki don mario;)

      A tak swoją drogą-mogłem kręcić "kółka" na Work Service. Ale ze mnie taki kolarz, jak z koziej d*** trąbka;) Wolę tenis. I gdzieś zapodzialem kurdesz rakietę podpisaną przez Rafaela Nadala. A opchnalbym ja pewnie za kilka tysięcy.

      @Rafał-za darmo umarlo:) Jako inwestor powinieneś dobrze wiedzieć. Za darmo to nawet w pysk nie dają;)

      Pozdrawiam Wszystkich uczestników bloga. Ps. Mam nadzieję, że się Szanowny Rafale nie obrazisz.

      Nieuk.

      Usuń
    8. Analizy na Portalu są dla abonentów.
      Po to został stworzony, aby była społeczność inwestorów, która wymienia się wiedzą.

      Usuń
    9. Warto było spróbować, przydałby się jakiś marketing Portalu Analiz i zrobić jakiś konkurs, spółka która zostaje wytypowana do analizy z propozycji z forum dostaje gratis albo coś innego albo itp.

      Usuń
  5. Ja widzę w niej potencjał. Nawet miałem ja niej kilka miesięcy temu ze 100%. No, ale ja-zachlanny kretyn, sprzedałem z zyskiem 30%. Ciekawa spółka i nawet nie wiem (nie pamiętam), czy z Playway nie współpracują.

    Pozdrawiam,

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń