czwartek, 6 grudnia 2018

Zgodnie z zapowiedzią - Fishing Clash bez wsparcia słabnie.

Ten Square Games zrobił rajd św. Mikołaja, ale w tył i zachowuje się w ostatnich dniach gorzej od innych z "wielkiej czwórki". Realizuje się scenariusz, który wskazałem ponad miesiąc temu.



Porównanie TEN do CDR, PLW i 11B w grudniu.

22 października 2018 opublikowałem wykres pobrań gry Fishing Clash wskazujący na spadek pobrań. (link).
A w rozwinięciu w komentarzach napisałem:
"Zazwyczaj z opóźnieniem po spadku pobrań spada też grossing, bo część osób rezygnuje z gier, a nie ma uzupełniającego wpływu nowych."

I ten scenariusz się realizuje:

Gra w "Grossing", czyli dochodach z ok. 100-110 pozycji w USA w kategorii "Games" w Google.Play spadła do 160 pozycji. To najniżej w dostępnej za darmo na stronie AppAnnie historii.

W pobraniach ciągle słabo - gra nie mieści się w TOP500 w tej kategorii.

Wyjaśnieniem zapewne jest ograniczenie wydatków na marketing, o czym napisałem ostatnio (link). 
Tu działa piłkarskie prawo: "Nie ma sianka, nie ma granka".
Można mieć tylko nadzieję, że od stycznia, gdy spadną ceny reklam, uda się odbudować pozycję.

2 komentarze :

  1. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Profesjonalny-Inwestor-2018-Czy-inwestorzy-mieli-szanse-w-starciu-z-GetBackiem-7630936.html

    Brawo OBS! O ile mi wiadomo jako jedyny ostrzegałeś przed getbackiem także masz pełne prawo twierdzić że przewidziałeś kłopoty. Ja po Twojej notatce o obligacjach na 14% zrozumiałem żeby trzymać się daleko od tej spółki i pewnie nie tylko mnie uchroniłeś przed potencjalnymi stratami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez ten caly frajerski Getback-znalazłem się na blogu Prezesa. Taki przypadek. Cała ta firma to zorganizowana grupa przestepcza. Oni działali na forach manipulujac ludźmi...W lutym jak napisałem, że ta spolka jest nic niewarta-to oczywiście oberwalo mi się na blogu od płatnych hejterow.

    A jeszcze z takich ciekawostek to dodam, że przez znajomą w ogóle na początku roku dowiedziałem się o szemranych interesach tej spółki. Biedaczka była w sporych problemach finansowych i wzięła jakąś pożyczkę z parabanku i wydzwaniali do niej bardzo agresywni windykatorzy. Przyznała mi się do tego i poprosiła, żebym jej pomogl jakoś to załatwić, bo wie ze jestem pyskaty. Wyobrazcie sobie, że miała oddać chyba z 60% więcej do (oprocz lichwiarskich prowizji). Zadzwoniłem tam, bo udzieliła mi pełnomocnictwo. Rozmowa trwała chyba z godzinę. Chciałem do telefonu team leadera, ale nikt nie chciał mi go dac. A te wszystkie koszty-pozapozyczkowe były na jakieś durnowate FIZ-y, gdzie nigdzie nie mogłem nawet tego znaleźć w internecie...To krotko mówiąc była zorganizowana grupa przestępcza. To się po prostu w głowie nie mieści...


    Pozdrawiam,



    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń