środa, 30 stycznia 2019

CreativeForge Games - konflikt zespołu z PlayWay?

PlayWay ma ciekawą strategię biznesową - przejmuje zespoły programistyczne pracujące nad grą, obejmuje udziały w spółkach zostawiając część kadrze menadżerskiej i wspomaga w rozwoju. Dzięki temu ma szerokie portfolio gier, a przecież każda może stać się przebojem.
Ale problemy zaczynają się, gdy coś nie idzie tak jak zaplanowano. I to widać teraz w CreativeForge Games.

Ostatnie informacje zmroziły akcjonariuszy - z  zespołu zwolniło się 29 osób! (link1,  link2). A przecież w raporcie za III kw. spółka informowała, że współpracuje z ok. 40 osobami. 
To prawdziwy kryzys  kadrowy.
Spółka w prospekcie informacyjnym podkreślała, że :"W Spółce pracuje wielu branżowych weteranów". 

W dniu 21 stycznia 2019 r. rezygnację złożył prezes Kacper Szymczak ze skutkiem natychmiastowym. I podane przez niego uzasadnienie odsłania konflikt jaka się toczy w CFG:
"Jako powody rezygnacji wskazano rozbieżność zdań w kwestii modelu działalności Spółki oraz fakt, że zgłoszone na mające się odbyć w dniu 24.01.2019 r. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie projekty uchwał uniemożliwiają sprawowanie przez Zarząd swojej faktycznej funkcji, jakiej jest reprezentowanie Spółki i prowadzenie jej spraw.".

Na pierwszy rzut oka porządek obrad NWZ nie wskazuje na istotne uchwały - powołanie członka Rady Nadzorczej i zmiany w Statucie, ale jak wczytamy się w treść uchwał to widać, że PlayWay jako główny akcjonariusz utracił zaufanie do Zarządu.

Kluczowa uchwała z NWZ:
"Zmianie ulega § 12 ust. 10 pkt, od 11 do 14 Statutu Spółki w ten sposób, że zastępuje się dotychczasowe brzmienie poprzez nadanie nowej, następującej treści
11) udzielanie zgody na zaciąganie lub udzielanie przez Spółkę pożyczek i kredytów a także zaciąganie innych zobowiązań pieniężnych przekraczających 50.000,00 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych w jednej lub w serii powiązanych ze sobą transakcji lub równowartość tej kwoty w innych walutach,
12) udzielenie zgody na wydatki, w tym wydatki inwestycyjne Spółki, spółek zależnych lub stowarzyszonych ze Spółką, tj. spółek handlowych lub podmiotów utworzonych i działających zgodnie z przepisami obcego prawa handlowego, w której Spółka lub jej Wspólnicy lub członkowie organów, posiadają zaangażowanie w kapitale, oraz na którą wywierają znaczący wpływ, oraz zaciąganie innych zobowiązań przekraczających 50.000,00 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych w jednej lub w serii powiązanych ze sobą transakcji lub równowartość tej kwoty w innych walutach,
13) zgody na udzielanie jakichkolwiek gwarancji, zabezpieczeń lub poręczeń, w tym wekslowych, i zaciąganie innych zobowiązań, przez Spółkę lub przejmowanie obowiązku naprawienia szkody, przekraczających 50.000,00 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych w jednej lub w serii powiązanych ze sobą transakcji lub równowartość tej kwoty w innych walutach,
14) udzielenie zgody na sprzedaż, najem, zastaw, zastaw rejestrowy, hipotekę oraz inne obciążenie lub przeniesienie jakiejkolwiek części majątku Spółki, jeśli ich wartość przekracza 50.000,00 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych w jednej lub w serii powiązanych ze sobą transakcji lub równowartość tej kwoty w innych walutach."

Żeby zrozumieć o co chodzi to trzeba wiedzieć, że dotychczas w miejscu 50 000 zł było 1 000 000 zł.

Czyli dotychczas Zarząd mógł sam decydować o wydatkach do 1 mln zł, a teraz dla kwot powyżej 50 tys. zł musi mieć zgodę Rady Nadzorczej.

Krótko mówiąc mocno związane ręce. 

Do Rady Nadzorczej powołany został Krzysztof Kostowski - prezes PlayWay, więc widać, że chce mieć kontrolę nad wydatkami CFG. PlayWay jest akcjonariuszem CFG od stycznia 2012 roku.

Zmiany na stołkach w Zarządzie były tam ostatnio częste:
28.06.2018 - rezygnuje Michał Portalewski - wiceprezes,
28.09.2018 - rezygnuje Łukasz Żarnowiecki - prezes i jeden z założycieli spółki (drugi sprzedał swoje akcje w 2014 roku) - zapewne nieprzypadkowo po debiucie kluczowej gry "Phantom Doctrine", nad którą spółka pracowała 2,5 roku,
21.01.2019 - rezygnuje Krzysztof Szymczak - prezes powołany zaledwie 3 miesiące wcześniej.

Obecnie w Zarządzie jest Mateusz Zawadzki - prawnik - prezes Ultimate Games i członek zarządu i Rad Nadzorczych w kilku spółkach grupy PlayWay. Od kliku kilka lat wiceprezes CreativeForge Games.

Warto też wiedzieć, że wyniki CFG nie były dobre, choć można to tłumaczyć cyklem wydawniczym gry "Phantom Doctrine".

Księgowo co kwartał strata, a jeżeli uwzględni się, że duża część przychodów to tylko "zmiana stanu produktu" to widać, że spółka głównie wydawała pieniądze (inwestowała), co może być zrozumiałe w okresie produkcji gry "Phantom Doctrine". 
Natomiast strata w III kw. 2018 r., kiedy debiutowała produkowana 2,5 roku gra nie powinna się już zdarzyć. To był kwartał, który z nawiązką powinien zrekompensować poprzednie straty.

W 2017 roku przychody ze sprzedaży wyniosły 4,43 mln zł, ale sprzedaż produktów to zaledwie 1,13 mln zł. Po 3 kwartałach 2018 r. przychody ze sprzedaży 2,83 mln zł, ale rzeczywista sprzedaż produktów tylko 1,00 mln zł.
W ciągu 2 lata spółka uzyskała ze sprzedaży produktów zaledwie trochę ponad 2 mln zł, w tym 745 tys. zł w III kw. 2018 roku.

Kluczową grą było "Phanton Doctrine", która została wydana 14 sierpnia 2018 roku, czyli sprzedaż z debiutu powinna być uwzględniona w wynikach III kw (sprzedaż w III kw. spółki to zaledwie 745 tys. zł). Koszt produkcji ok. 7,3 mln zł ! Gra była produkowana 2,5 roku.

Spółka oszacowała sprzedaż na dzień 30.09.2018 r. na 70 tys. sztuk. Przyznam, że jest rozbieżność pomiędzy podaną ilością sprzedanych kopii, a przychodami ze sprzedaży. 70 tys. * cena ok.$36 = $2,5m. Odejmując nawet połowę na różne prowizje to i tak przychód powinien być dużo wyższy. Może dopiero w IV kw. spółka zaraportuje większe przychody ze sprzedaży produktów?

Recenzje klientów pokazują, że debiut jest kluczowym momentem sprzedaży, później peaki sprzedażowe pojawiają się podczas przecen. Tu wygląda, że po debiucie sprzedaż mocno siadła.

Jak na poniesione koszty 7,3 mln zł to trudno uznać dotychczasowe osiągnięcia za sukces i tak to ocenił rynek, bo kurs po debiucie gry runął.

W II kw. 2018 r. rozpoczęła się produkcja nowej gry taktycznej. Planowany termin ukończenia to 2021 rok. Jak wynika z komunikatu:
" prezentacja nowego tytułu graczom może ulec opóźnieniu z uwagi na konieczność uzupełnienia składu zespołu deweloperskiego Spółki dedykowanego pod ten tytuł. Po dokonaniu prezentacji gry Zarząd dokona oceny potencjału sprzedażowego i podejmie decyzję czy wprowadzać tytuł do pełnej produkcji."
Czy znajdzie się kadra i wystarczy środków na ukończenie jej? Phantom Doctrine kosztował ponad 7 mln zł, a wynagrodzenia rosną.

Przypomnę, że zgodnie z komunikatem umowy wypowiedziało 29 osób na ok. 40 deklarowanych przez spółkę. Czyli pojawi się zupełnie nowy zespół z innym doświadczeniem i historią.

Na koniec września w aktywach było:
- 7,96 mln zł zapasy - głównie koszty produkcji Phanton Doctrine i Hard West
- 1,95 mln zł należności
- 5,79 mln zł inwestycje krótkoterminowe (zapewne środki pieniężne)
Ale w zobowiązaniach :
- 8,0 mln zł zobowiązania krótkoterminowe

Spółka pół roku temu wyceniana była na blisko 150 mln zł. Obecnie 25 mln zł.

Niech to będzie przestroga dla wszystkich gemedevfanów, którzy inwestują pod piękne wizje sukcesu kolejnych gier. Nie zawsze to wychodzi. A jeśli już masz akcje i debiut kluczowej gry nie spełnia oczekiwań to uciekaj - a najlepiej przed debiutem, jeżeli wszyscy oczekują mega sukcesu!

21 komentarzy :

  1. Polecam One More Level. Spółka zaczyna grzać w górę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzasadnienie jak na forum bankiera.
      A może tak coś merytorycznie?

      Usuń
    2. 1. God's Trigger to istny hit gamingowy (polecam poczytać media branżowe). We wszystkich toplistach i oczekiwanych grach na 2019 rok pojawia się ta gra.

      2. Wydawcą jest Techland, który nigdy nie może sobie pozwolić na porażkę

      3. W czerwcu zapowiedzieli kolejną grę FPP (bez szczegółów).

      4. FF jest bardzo niski i widać, że ktoś zaczął od stycznia akumulować papier.

      Usuń
    3. 100 mln zł za tę spółkę to kwota, w której jest już mega sukces tej gry.
      W styczniu raczej odreagowanie jak wszystkie gamedevy, a teraz osuwanie od połowy.

      Usuń
    4. Czy jeśli gra odniesie sukces, a kurs przebije 3,00 zł to przyznasz, że się pomyliłeś w ocenie? :)

      Usuń
    5. Ilu to ja w rzeczach się pomyliłem!
      Nie jestem wyrocznią. Jak się pomylę to zyskają Ci, co zainwestowali.

      Usuń
  2. Paweł,

    Cała ta sytuacja na pewno nie działa na korzyść samej grupy Playway. Jednak management dobrze sobie radzi z zarządzaniem kryzysowym.
    Myślę, że wyciągną wnioski po wysokobudżetowych (proporcjonalnie do możliwości) i absorbujących sporo czasu projektach, że nie ma sensu w takie coś wchodzić, nie mając 100% kontroli nad nimi.

    Zgadzam się z Tobą, że nie każda gra okaże się potencjalnym sukcesem. Jak ktoś inwestuje w tego typu spółki-powinien sobie zdać sprawę z olbrzymiego ryzyka...i za wtopę mieć pretensje tylko do siebie...Tak naprawdę oprócz Cd Red, Playway, TSG i 11bit to reszta spółek jest spekulacją. Ja tu abstrahuje od ich wycen (one zawsze będą kontrowersyjne), ale to są uznane marki i to z dużymi zyskami bez długów. Też oczywiście spekuluję na innych...ale jak ogólna sytuacja na rynku się pogorszy albo sentyment do game devu się pogorszy-to ta czwórka i tak się ostatecznie obroni...a reszta...niekoniecznie...

    Miłego wieczoru,

    Nieuk.

    A na CFG też może pospekuluję, ale musi "trochę kurz opaść"...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladnie sie to posypalo.
    Nieuk, napewno chcesz sie tutaj bawic w jakies spekulacje? Przemysl to, jak dla mnie za duze ryzyko. Po odejsciu 3/4 pracownikow to tak naprawde inna firma, a teraz jest w takim momencie ze nikogo by nie zdziwilo jakby sie okazalo ze odejda wszyscy.
    Spolka poza ladna nazwa nie ma nic i tylko gleboka interwencja playway moze ja uratowac, zobaczymy czy to sie zdarzy.
    Jak juz chcesz sie bawic w spekulacyjne podbitki to zobacz Creepy Jar, tam napewno przed premiera bedzie grane i to pewnie grubo. No i jest duza szansa na sukces, cos czego na CFG nie bylo nigdy. Czy tez TSG gdzie wejscie na rynek chinski zrobi 20% w jeden dzien, mysle ze w ciagu dwoch miesiecy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie narazie odpuszczam CFG. A miałem i tak na myśli tutaj ewentualne, skrajnie krótkie zagranie. To Creepy Jar muszę jeszcze trochę przeanalizować. Jak masz coś ciekawego do napisania o spółce-będę wdzieczny. Paweł właśnie kiedyś zrobił analizę-muszę jeszcze raz ją przeczytać. Pamiętam tylko tyle, że spółka ciekawa. Tsgames mam już ładnych kilka miesięcy;)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele spółek rozczarowało i zawiodło inwestorów. Branża gier jest dość młoda na giełdzie, więc inwestorzy będą się jej systematycznie uczyli. Ja stawiam na One More, Creepy i Cherrypick.

      Usuń
    2. A czy obserwujesz chociaż jak się zachowuje MyBeautySpa na AppAnnie?
      Sukcesu nie ma.

      Usuń
    3. Masz TSG wiec juz jestes w domu ;)


      A Creepy Jar wg. nie ma potencjal zeby w ciagu roku-dwoch dolaczyc do wielkiej czworki, nie widze takiej mozliwosci dla innych obecnie notowanych spolek.

      W skrocie - pokazali ze umieja robic dobre jakosciowo gry, i to odrazu co sie rzadko zdarza. Bez wiekszych bledow technicznych. Tanim kosztem. Pierwsza gra jaka storzyli jest w scislym top swojego gatunku. Patrzac na kokurencje Green Hell ma potencjal na sprzedaz 1mln+, a jesli tryb co-op (nowosc dla nich wiec ryzyko) bedzie udany to duzo wiecej. Same konsole powinny dac pareset K w ciagu kilku miesiecy od debiutu. Latwo obliczyc jak bedzie ksztaltowal sie kurs w takim scenariuszu. OBS pieknie to obliczyl w przytoczonym przez Ciebie watku dla sprzedazy 300k.

      Oczywiscie zagrozenia tez sa, jak w calym gamedev. Ale w inwestowaniu chodzi o rachunek prawdopodobienstwa a tu potencjal do wzrostu jest wiekszy niz ten na spadki, w mojej opini oczywiscie.
      Zreszta potencjal do wzrostow jest w gamdev w setkach % jak w zadnych innym sektorze, moze poza biotech ale to loteria. Dzieki temu moim skromnym zdaniem ta branza zawsze bedzie grana i absurdalne wyceny jeszcze do nas wroca.

      Trzeba tylko wybrac wlasciwego konia.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    4. @krs-muszę przyznac, że mi trochę zaimponowowałeś. Fajnie to napisałeś-że trzeba postawić na właściwego konia. Analizy sektorowe są guzik warte.

      Też myślę, że branża medyczna będzie grana. Mam na myśli producentów sprzętu, po farmacację i na usługach kończąc. To jest bardzo ciekawe. Społeczeństwo się starzeje, młodych nie przybywa. Jak sam słusznie zauważyłeś- zagrożenia są...ale gdzie ich nie ma...Są wszędzie.

      Udanej niedzielii.

      Nieuk.

      Usuń
  5. Paweł,

    Ja naprawdę cenię Twoją cierpliwość i empatię. Ja się jej uczę od Cienie i od Prezesa. Naprawdę czasem mnie kusi, żebym pojechać po bandzie...A sporo wiem-nie tylko o spółkach gamingowych, ale ogólnie...A ciecie niech się podpisują nickiem-mówię to z grzeczności. Sam nie wiem z kim gadam...

    Nieuk.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ciebie chętnie czytam.
      Ja rozumiem ludzi, którzy mają akcje i mocno się emocjonalnie zaangażowali w to. Wtedy każdą negatywną uwagę odbierają jako atak na nich samych. A wtedy trudno dyskutować.
      Klasyka.
      Emocje zaślepiają, ale kto potrafi nad nimi zapanować?!

      Usuń
  6. Gamedev dorobił się prawdziwych wyznawców :) Tym bardziej przydają się głosy studzące rozgrzane głowy. Zwłaszcza, że jest duży rozstrzał jakościowy projektów i niektórzy chcą się po prostu załapać na "sentyment". A zupełnie osobną kwestią jest zarządzanie bo tacy sami "romantycy" jak wśród posiadaczy akcji zdarzają się i wśród samych twórców.

    Zwodzony

    OdpowiedzUsuń
  7. @krs: z chęcią bym kupił Creepy, ale jest dla mnie jeden, bardzo poważny problem. Płynność. Trochę nadrobilem lektury i to wygląda jak 11bit przed wybiciem...Miałem te akcje po 9 zł i zadowolony sprzedałem po 12 chyba...Żeby nie wspomnieć o Redach jak było zamieszanie ws. Ofe ładnych kilka lat temu...Masakra...Ale byłem młody i głupi...teraz jestem tylko głupi hehe:)

    Ja mam całą "Wielka Czwórkę". Oczywiście w różnych proporcjach. Dla mnie analiza fundamentalna to nie tylko wskaźniki, ale też zaufanie do managementu. Te informacje, które Paweł przekazuje z walnych są dla mnie bardzo istotne. O wiele bardziej niż zwykłe cyfry...

    Też patrzę na życiorys zarządów. To jest dla mnie bardzo ważny aspekt w całej analizie. Jeszcze jedna ważna sprawa-może trochę pomijana: kto wprowadzał spółkę na rynek. W przypadku Bitkow i Vivid to był Capital One Advisers. Nie chcę nikomu reklamy robić, ale wiele świetnych spółek wprowadzili na rynek. Trochę się przejechali na sevenet, ale tam ich prawdopodobnie zarząd oszukiwał od początku.

    Cały rynek jest bardzo skomplikowany...Narażony jest immanentnie na różnego rodzaju oszustwa. Trochę też nadrobilem lektury i w Creepy był zaangażowany wehikuł inwestycyjny Babieno z Bloobera. Ładnie na tym chyba zarobili;) Mam te akcje spekulacyjnie, ale z chęcią bym je zamienił na Creepy;)

    Paweł-ja też się uczę empatii. Cała giełda to psychologia...Sporo się nauczyłem i rozumiem emocje. Jednak jednego nigdy nie strawie-jak ktoś bezsensownie "nagania" na akcje (abstrahując od branży).

    Ps. No a że mamy weekend- to polecę Wam piosenkę, którą dzisiaj mi puściła narzeczona. Wpiszcie sobie na youtube: Bradley Cooper i Lady Gaga. Popłakalem się...Sam film otrzymał wiele nominacji do Oscarów. Ale to wykonanie na żywo w Las Vegas rozwala system...

    Udanego weekendu życzę (nawet hejterom i naganiaczom).

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Nieuk, z ta plynnoscia to pewnie, zawsze jest to duzy minus. Tylko ze na gamedev zarabia sie glownie na tych podbitkach kiedy to ulica sie rzuca na zakupy po jakims dobrym info, wtedy obrot przez kilka dni zawsze jest gigantyczny. A jesli musisz wyjsc wieksza kwota kiedy obrotu nie ma...lepiej tego uniknac inwestujac w taka spolke tylko kapital ktorego napewno nie bedziesz potrzebowal gdzie indziej. Analogia z 11bit jak najbardziej sluszna wg mnie w tym wypadku...
    Co do walnych, to tez bardzo cenie relacje OBS'a.
    I dzieki za info o tym capital one, na pierwszy rzut oka nie uwazam zeby mialo to miec jakis wplyw na kurs ale zglebie temat w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja sobie cenie takich ludzi jak Paweł (przepraszam że "nie odnoszę się na "Pan), ale to robi dystans. A tego nie potrzebujemy. Z resztą-nie chcę nikomu robić "ice making". Ale cenię sobie łudzi z rynku i to jeszcze z licencją doradcy inwestycyjnego, gdzie przyjeliby Go w każdym domu inwestycyjnym.

    A o Capital One to chodziło mi właśnie o aspekt fundamentalny. Trochę byłem zaangażowany w NC. I to jest fajne, że ktoś działa transparetnie. A błędy każdy może popełniać-zwykła pragmatyka biznesowa. Pamiętam debiut Codemedia, gdzie emisja była na milion, a chętnych było na 50 mln.

    Tu też wychodzi inna sprawa-kiedyś do mnie zadzwonił prezes z jednego AD. Powiedział, że znalazł mój nr na Allegro haha. Uśmiałem się. Też trochę jestem detektywem;) Wypytalem Go o kilka spraw i najważniejszą wiadomością było dla mnie, że Rel8ga Dev. nie poinformowała w komunikacie o nabyciu nieruchomości za 3 mln zł, bo nie chcieli żeby była podpitka. Śmiech ja sali.

    A z.tym skracaniem dystansu to chodziło mi o Amerykańskich. Pracowałem 2 lata tam dla Apple'a. Wszyscy "how are you" hehe, ale nie ma co się obrażać, bo to w ich naturze po prostu jest.

    Ps. Też po przevzytaniu anal8zy CReepy-zorientowałem się, że dyskutowaliśmy na tym wątku.Naprawdę fajne jest to, że w tym dziwnym świecie są tak fajni ludzie...

    Pozdrawiam serdecznie,

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń
  10. To nieruchomość nabył Patrowicz przez Investments Friends. Dla mnie to zwykła inżynieria finnansowa. Nie wiem, czy pamiętacie też casus Cerabud. Tam to dopiero jaja były, że ktoś.się włamał na system Ebi i wysłał falszywy komunikat. Nie dziwię się, że "Rudy" wyemigrował do Rumunii...

    OdpowiedzUsuń