środa, 13 lutego 2019

Dlaczego timing rynkowy nie działa?

Na blogu OkiemMaklera.com pojawił się ciekawy wywiad, który powinien każdy początkujący (i nie tylko) inwestor przeczytać.
Pozwolę sobie opublikować kilka fragmentów.

Pełny wywiad: LINK

Kilka wybranych fragmentów dla zachęty:

„Wyczucie” rynku wydaje się wielu osobom podstawą inwestowania. Przewidzieć szczyty i dołki i w odpowiednich momentach przenosić środki między akcjami i obligacjami – tego oczekują też od swojego doradcy. Członkowie INVESTHINK mówią wyraźnie: timing rynkowy nie działa. W swojej publikacji na temat timingu przytaczają badania pokazujące, że próby przewidzenia zachowania rynku i aktywna gra się nie opłacają."
.
Trzeba zauważyć, że stosunkowo niewielka grupa osób odnosi sukces w tradingu. Być może kilka procent. Prawdziwy sukces jeszcze mniej. Ci, którym się udaje, rzadko też są w stanie trwać na topie więcej niż kilka lat. Rynki ciągle się zmieniają, strategie przestają działać, ciągle trzeba się dostosowywać. Dodatkowo profesjonalny trader ma dostęp do: bardzo niskich kosztów transakcyjnych, dźwigni finansowej, zaawansowanych strategii, analiz, sprzętu oraz oprogramowania niedostępnego dla nieprofesjonalnych inwestorów.

Jest naprawdę sporo badań, które udowadniają, że nie ma możliwości stale, powtarzalnie odgadywać przyszłych ruchów rynku. 

Nie da się ukryć, że rachunek prawdopodobieństwa nie jest po naszej stronie w tym wypadku.

Iluzja kontroli oraz efekt pewności wstecznej to błędy behawioralne, które mogą nas skłaniać do stosowania timingu rynkowego oraz podejmowania nadmiernego ryzyka. Inwestycje to działanie w obszarze niepewności, iluzja kontroli może nam przysłaniać tę cechę rynku. Przecież to my jesteśmy przy sterze i zawsze będziemy wstanie zawrócić, gdy zobaczmy zbliżającą się przeszkodę. Efekt pewności wstecznej może nam nawet potęgować odczucie iluzji kontroli, jak spojrzymy na wykres wstecz to w oczywisty sposób dostrzeżemy wszystkie górki i dołki, więc spokojnie można przewidzieć nadchodzące załamanie.

W miejsce timingu rekomendujecie rebalancing, dywersyfikację, alokację i uśrednianie.
Dywersyfikacja to ochrona nie tylko przed ignorancją, ale też i pychą.
Kluczem do sukcesu jest konsekwencja.


Szczerze polecam ten wywiad. Przeczytajcie cały na jednym z ciekawszych blogów OkiemMaklera.com.


5 komentarzy :

  1. Musze przyznać, że dość ciekawy wywiad. Artur zresztą naprawdę stworzył fajny portal, a pomysł z wywiadami z ciekawymi,merytorycznymi ludźmi (i najczęściej wcale nie tak bardzo znanymi i lansującymi się w mediach typu TV czy gazety drukowane) to naprawdę coś wartościowego. Muszę przeczytać to całe ich opracowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dywersyfikacja to ochrona nie tylko przed ignorancją, ale też i pychą."
    Odważne stwierdzenie, bo Buffett i Fisher mówią zupełnie na opak, a odnieśli gigantyczny sukces w inwestycjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co mówią o dywersyfikacji?
      Bo portfele mają zdywersyfikowane.

      Usuń
    2. Mówią, że jest to ochrona przed ignorancją i recepta na marne zyski. Dziś WB jest mocno zdywersyfikowany, bo nie ma wyboru z racji wielkości majątku BRK. Wcześniej wielokrotnie stawiał większość kapitału na jedną firmę (np. GEICO czy American Express). Jedno z wielu video w tym temacie poniżej: https://www.youtube.com/watch?v=wbjPiYE-F4Y

      Usuń
    3. Dzięki za link. Jest w tym trochę prawdy.
      Założenie jest takie, że bardzo dobrze zna się biznes, w który się inwestuje. I to założenie często się nie spełnia.
      Patrząc na jego ostatnie wpadki to chyba lepiej, że ma dywersyfikację w portfelu.

      Myślę, że nie można przesadzać z dywersyfikacją, bo wtedy faktycznie trudno panować nad tym, ale to jest wybór pomiędzy ładnie rosnącym portfelem, a szybkim wzrostem, gdy się "trafiło". Gorzej, ze większość nie trafia, a potem przegrywa mentalnie.

      Usuń