czwartek, 14 lutego 2019

Z okazji Walentynek

 "Miłość i rozum 
nie zawsze idą w parze."

Ostrzeżenie Walentynkowe!!! 
Możesz nie zauważyć jak się zakochasz w akcjach, które posiadasz.
A zakochany idealizuje swoją wybrankę.

13 komentarzy :

  1. Dokładnie, giełda jest rodzaju żeńskiego. Można powiedzieć, że każdy znajdzie wcześniej czy później znajdzie swoją wybrankę z jej córek-czyli spółek...Oddamy dla niej wszystko a później człowiek budzi się z kacem. Zadaje sobie pytanie: po co mi to było...? Zrobiłem dla niej wszystko: starałem się analizować sygnały i informacje od Niej a Ona mnie porzuciła...Warum? Przecież tego kwiatu jest "pół światu". Ale dzialalem irracjonalnie. Na dodatek odzywa się kochanka, czyli Spekulacja. Mogłeś wybrać mnie-dlaczego mnie nie wybrałeś? Strudzony mąż (inwestor) mówi: ale miałem żonę zostawić dla Ciebie. Ja jestem bardzo lojalny. To, że poddalem się potencjalnym szczytowaniom-to nie oznacza, że opuszczę żonę. Nagle pojawiają się w tle dzieci z małżeństwa, czyli Akcje. Żona i kochanka pytają się, którą z Nas wybierasz. Strudzony mąż odpowiada nie wiem: nie założyłem gumek a każde jest moim dzieckiem i kogo mam wybrać...? Dzieci (akcje) z różnych małżeństw i konkubinatów mówią: "weź mnie"! Na to ojciec odpowiada: Kocham Was Wszystkie...Ale Świętego Graala nie znajdę...Musicie się trochę zastanowić: ja jako ojciec Akcji i Mąż także także Analizy nie mogę Was przyjąć pod jeden dach...Nie wiem kogo mam wybrać...

    Wszyscy chórem odpowiedzieli: Tatusiu kochany Ty Wszystkich możesz Nas kochać. Wiadomo, że jedne dzieci będziesz kochał mocniej, a drugie mniej. Pamiętaj tylko o jednym. My będziemy zawsze a.wobec Żony i kochanki zachowaj rozsądek.

    Nieuk.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jakby polonistka z czasów liceum intepretowalaby to :) Co miał autor na myśli... (oczywiście w tle epoka:) Tak: myślę: spore zainteresowaniem porażką w Bitwie pod Krezusem. Niestety wyskoczyła mu łania, która zwała się kania. Na dodatek Falenta z orkiestry, która mu wyskoczyła orkiestra dęta z z sowy i przyjacialęta. Nagle pojawił się ptaszek. Jam jest Midas-zadzialajmy na słupy. Cos ty glupi i slepy-przeciez wszyscy kupią Veno dla podniety. No jak to-przecież Rudy nas nie będzie po lasach ganiał, przecież my mu z garażu arrinere obiecali. Tu to cham i prostak i cham. Panie drogi-nie ma co się obrażać-zatrzymali Krawca. To jest ten z PSW. Nie to ten-co obiecał paliwo po 7 zł. Ale ja kupuje po 5 zł! Tać-to Twoja strata-przecież Polska ma być piękna i bogata...

      Nieuk.


      Usuń
  2. Ps Nieuk niezła bajka.
    Seba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Seba: Wygrałeś książkę J.Brzechwy i to bez przetargu;) Taki miałem zamysł, żeby to była w konwencji bajki. Główną nagrodą jest książka J. Brzechwy :) Tylko musi Ci wystarczyć mój autograf, bo Jemu się zmarło ponad 50 lat temu. Jeszcze muszę ją znaleźć, bo mam taki bajzel w biblioteczce, że masakra:) Mój podpis będzie g**** wart, czyli "bezcenny".

      Pozdrawiam.

      Ps. Wiecej bym tam napisał, ale jaja mnie piekły od lapka i musiałem się wyrobić w 5 minut.

      Pozdrawiam serdecznie,

      Nieuk.



      Usuń
  3. Kurcze, nie znałem tej formacji, chyba przejrzę wykresy spółek portfelowych :)

    Zwodzony

    OdpowiedzUsuń
  4. Paweł, znasz spółkę Ekopol? Wprawdzie NC, ale wczoraj pokazał się ciekawy komunikat o przeszacowaniu wartości działki (różnica on plus większa niż kapitalizacja). Zdaje się, że działają dość transparentnie. Możesz zerknąć na nich i napisać co sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam spółke. Cały NewConnect cierpi na brak nowych środków i trudno tu liczyć poza kilkoma wyjątkami na fajerwerki.
      Ekopol prochu nie wymyśli. Stoi od lat w tym samym miejscu i trudno tu pod coś inwestować.
      Informacja o nieruchomości oczywiście pozytywna, ale dopóki jej nie sprzedadzą i nie zdecydują o wypłacie dla akcjonariuszy tych pieniędzy to de facto ma niewielkie znaczenie.
      Jest dużo spółek, które są notowane poniżej ich wartości księgowej, poniżej wartości posiadanego majątku i tak trwa od lat. A na NC marazm na większości spółek się nasila - płynność siadła i to dodatkowy argument za szukaniem czegoś szczególnego, jakiegoś czynnika, który dynamicznie zwiększy biznes niż patrzenie na posiadany majątek.

      Usuń
  5. Może być też tak, że przeszacowana działka nie jest na sprzedaż tylko na działalność deweloperską i wynika np.z odrolnienia. Spółka jest 10 lat na NC i prezes zapowiedział, że będą chcieli przejść na rynek główny. Kto wie czy np. nie zrobią emisji pod deweloperkę plus podciągną kapitalizację, żeby uzbierało się ponad 50 mln. Przychody ponad 100 mln są argumentem, żeby nie siedzieć wśród wielu łupinek na NC. Tylko trzeba podnieść wycenę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam sobie odpowiedziałeś na wszelkie pytania...Spółka jest notowana na NC ponad 10 lat i się kompletnie nie rozwija...a jak ktoś się nie rozwija-to się cofa. Miałem ją kiedyś i powiem tak-jakby przeszła na NC - mówiąc językiem zarzadu, to "gañba". Jedynym ratunkiem jest jakaś spekuła. Jak takie podmioty mają być notowane na głównym rynku-to ja uprzejmie dziękuję. Amen.

    Nieuk.

    OdpowiedzUsuń
  7. Święte słowa. Z drugiej strony może teraz w końcu przez deweloperkę chcą zrobić lepszą wycenę. Jeśli będą chcieć przejść na główny parkiet to muszą dużo podnieść kurs plus emisja. Może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń